Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Pomóż nam stworzyć miejsce, w którym nikt nie powie, że szczekanie przeszkadza. Gdzie nikt nie powie, że koty śmierdzą. Gdzie życie każdego zwierzaka będzie miało znaczenie. Bo dziś… takiego miejsca po prostu nie mamy.
Od 8 lat prowadzimy Fundację Na Pomoc Zwierzakom z Tereską, a już 15 lat walczymy o życie, bezpieczeństwo i godność zwierząt. Za nami tysiące adopcji, tysiące uratowanych istnień. Setki nocy spędzonych bez snu, rozmów o każdej porze dnia i nocy, łez wzruszenia, ale i bezsilności.
A mimo to — wciąż nie mamy pewności jutra.
Nie mamy miejsca, w którym możemy spokojnie ratować zwierzęta.
Od lat działamy w wynajmowanym lokalu w centrum miasta – pomiędzy punktami usługowymi, gdzie szczeknięcie psa staje się powodem do skargi. Gdzie codziennie boimy się, że dostaniemy kolejne pismo od prawnika, bo zwierzę… po prostu żyje. ---
Dlatego już nie możemy przyjmować szczeniąt. A przecież od nich zaczynałyśmy. Nie możemy zapewnić im spokoju, odpowiedniej izolacji, bezpieczeństwa. Nie możemy docierać do suczek, które potrzebują pomocy – kastracji, leczenia, interwencji. Nie możemy dawać szczeniakom szansy, by trafiły do odpowiedzialnych, kochających domów.
Teraz mamy głównie koty. Ale i im coraz trudniej zapewnić odpowiednie warunki. Nasz lokal jest zbyt mały, by pomieścić wszystkie zgłoszenia, by oddzielić chore koty od zdrowych. Codziennie dostajemy prośby o pomoc – o kocięta z ranami, koty po wypadkach, kocie mamy z maluchami. Często musimy odmawiać. Nie dlatego, że nie chcemy – tylko dlatego, że nie mamy już gdzie ratować.
--- Dlatego ta zbiórka to dla nas coś więcej niż prośba o wsparcie. To szansa na przetrwanie i rozwój. Na znalezienie miejsca — przestrzeni, w której będziemy mogły bez lęku i ograniczeń ratować jeszcze więcej zwierząt. Marzymy o przestrzeni, gdzie będziemy mogli ratować, leczyć, kastrzyć, edukować i wspierać prywatne osoby, które same ratują koty i psy, często ponad siły, często w samotności.
--- Bierzemy udział w konkursowej zbiórce, w której każda wpłata ma ogromne znaczenie. To nie tylko szansa na spłatę zaległych faktur na ponad 20 000 zł, ale też na uzyskanie przestrzeni, która pozwoli nam rozwinąć działania i ratować większą liczbę zwierząt. Miejsce, w którym szczekanie nie będzie przeszkadzać. Miejsce, w którym koty nie będą „problemem”. Miejsce, w którym każde życie dostanie drugą szansę. --- Jeśli wierzysz, że każde życie zasługuje na troskę i miłość – wesprzyj nas dowolną kwotą. Bo właśnie z takich gestów powstają wielkie zmiany. [
Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam – Na Pomoc Zwierzakom z Tereską – może dalej ratować, kochać i walczyć o tych, którzy sami głosu nie mają.

Nunuś.


ZGŁOSZENIE... Nunuś


Śmiertelnie chora na nerki Stokrotka. Wyrzucona...

Uratowana przed śmiercią pod kołami. Po porzuceniu... Rita

Umierające na wsi kocięta... Koci katar zabija powoli...

Asia. Jedna z Teresek z koteczką uratowaną z miejsca, gdzie strzelano do kotów.

Jedna z Teresek. Ciocia Karolcia. Wsparcie dla prywatnych osób ratujących.

To z nią rozmawiacie o każdej porze dnia i nocy...

To w Was nadzieja.... Dwie TERESKI.
Ładuję...