Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Szarusia pojawiła się na działkach w Chorzowie zupełnie sama. Była zagubiona, chuda i wyraźnie szukała choć odrobiny ciepła. Na szczęście znalazła je u Pani Marii, która przyjęła ją z troską i dała jej pierwsze poczucie bezpieczeństwa.
Kiedy kotka zaczęła chorować, trafiła pod opiekę naszej Fundacji "Co ja mruczę". Wszyscy mieliśmy nadzieję, że od tego momentu jej życie wreszcie zacznie się układać.
Niestety szybko okazało się, że jej stan jest znacznie poważniejszy, niż przypuszczaliśmy. Najpierw pojawiła się przepuklina, później podejrzenia chorób nerek. Udało się ją ustabilizować i przez chwilę wierzyliśmy, że najgorsze już za nami. Podczas kontrolnego badania USG lekarze zauważyli jednak dużą zmianę nowotworową. To guz, który nie powinien znajdować się w tak drobnym i delikatnym ciałku.

Aby dowiedzieć się, z czym dokładnie walczymy i jak możemy ratować jej życie, konieczne jest wykonanie tomografii komputerowej oraz badania echa serca. Bez tych badań nie da się postawić diagnozy ani zaplanować leczenia. Wstępny koszt wynosi 1600 zł, co dla naszej fundacji jest ogromnym obciążeniem, ale dla Szarusi stanowi jedyną szansę na dalszą walkę.
Koty nie mają dostępu do publicznej opieki zdrowotnej. Nie istnieją refundacje ani szybkie terminy. Każde badanie i każdy zabieg muszą być opłacone prywatnie, a koszty rosną z każdym dniem.

Mimo bólu i stresu Szarusia wciąż ufa ludziom. Szuka kontaktu, mruczy i wtula się w dłonie osób, które się nią opiekują. Nie wie, że w jej ciele rozwija się coś, co może odebrać jej przyszłość. Jej największym marzeniem jest własny dom, w którym będzie mogła żyć spokojnie i bez strachu.
Możemy jej to umożliwić, ale potrzebujemy Waszej pomocy. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża ją do diagnozy i leczenia. Każde udostępnienie zwiększa szansę, że ktoś kolejny zechce pomóc. Każdy gest ma znaczenie.
Prosimy o wsparcie dla Szarusi. Ona naprawdę ma jeszcze szansę na dobre życie. Nie pozwólmy, aby zabrakło jej tylko dlatego, że zabrakło pieniędzy.



Ładuję...