Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Rezultat zbiórki :
Obecnie funkcjonujemy w niewielkim lokalu o powierzchni około 30 m² (około 40 m² wraz z zapleczem i łazienką). Mimo że jest to miejsce bardzo skromne, pozwala nam prowadzić działalność Tereskowa i pomagać zwierzętom. Niestety nasza sytuacja lokalowa jest bardzo niepewna – każdego dnia żyjemy z obawą, że będziemy musiały opuścić obecne miejsce. Dlatego każda wpłata przekazana na konto Fundacji Na Pomoc Zwierzakom z Tereską oraz każda wpłata na zbiórkę przybliża nas do stworzenia bezpiecznej przyszłości dla Tereskowa. Zebrane środki będą przeznaczane na budowanie funduszu, który pozwoli nam w przyszłości wynająć lub pozyskać nowy lokal, gdzie będziemy mogły prowadzić działalność bez ciągłego lęku przed utratą dachu nad głową. Rezultatem zbiórki będzie zwiększenie bezpieczeństwa i stabilności funkcjonowania Tereskowa, a tym samym zapewnienie ciągłości pomocy zwierzętom potrzebującym wsparcia. Każda cegiełka finansowa to kolejny krok w stronę miejsca, w którym nikt nie będzie mógł nas wyrzucić i gdzie będziemy mogły rozwijać działania na rzecz zwierząt przez wiele lat. Dziękujemy za każdą wpłatę, każdą formę pomocy i za to, że jesteście z nami. To dzięki Wam możemy wierzyć, że wspólnie stworzymy bezpieczną przystań dla Tereskowa i zwierząt, którym pomagamy.
Dostałyśmy pismo od prawnika!
Jaka osoba pomagająca zwierzętom ma siłę na szarpaninę prawną, gdy jego celem jest pomoc? Nikt! Fundację prowadzimy od ponad 7 lat! Od 3 lat w lokalu, który wynajmujemy od cudownej firmy, która połowę kosztów za lokal pokrywa w formie darowizny.
3 lata działań! Setki uratowanych zwierząt w małym lokaliku o powierzchni 25 metrów, o który dbamy jak o własny dom! Sterylność, czystość, zadbane pomieszczenie i zwierzęta - to widzicie na co dzień, bo Was zapraszamy do nas stale, przeprowadzamy adopcje, poznajecie zwierzęta! Po 3 latach zwierzęta zaczynają przeszkadzać! W piśmie widzimy "smród" choć Pani owa stojąca za pismami nigdy u nas nie była! Nigdy nie zgłaszała problemów! Przez 3 lata! Kontrola Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej odbyła się po zgłoszeniu, a tutaj niespodzianka - brak zastrzeżeń, wszystko w jak najlepszym porządku. Człowiek pomyśli .... nie mogło być inaczej i czy to koniec?
Jasne że nie! Zadaniem Pani która jest właścicielką lokalu obok jest pozbycie się nas! Utrudnienie nam życia prawnikami tak, abyśmy stamtąd zwiały!
Dla spokoju już pewnie byśmy to zrobiły, ale w lokalu są zwierzęta! Lokal służył do pomocy zwierzętom! I gdy zostaniemy bez miejsca - działania fundacji przestaną być prowadzone i istnieć! Przy takiej małej ilości domów tymczasowych i osób chętnych do pomocy - odbieranie telefonów nie będzie miało sensu, gdy będziemy z każdym telefonem odmawiać pomocy.
Nasze stanowisko jest jasne w tej sytuacji - szukamy miejsca do prowadzenia działań i zbieramy fundusze na ten cel!
Jeśli się nie uda - to sobie darujemy... w lokalu 25 metrów które posiadałyśmy wynajmując - uratowałyśmy setki zwierząt. Bez niego? Garstkę może się uda, ale przy jakiej presji społecznej, telefonach jakie otrzymujemy na codzień? Nie dźwigniemy psychicznie odmawiania pomocy.
Pod opiekę Tereskowa trafia kilkadziesiąt psów rocznie - bez zaplecza miejscowego, na domy tymczasowe.
Czy zakup lokalu? Czy zakup budynku otworzyłby i rozszerzył możliwości przyjmowania większej ilości kocich i psich podopiecznych pod opiekę?
TAK! Czy zwiększyłby siłę dotarcia do osób, które pomnażają bezdomność? TAK!
Ten konkurs to BYĆ ALBO NIE BYĆ dla prowadzenia dalszych działań - BRAK MIEJSCA = brak szans pomocy.





Ładuję...