Tworzymy raj na ziemi

Wsparło 36 osób
219,14 zł (8,77%)
Brakuje jeszcze 2 280,86 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 11 Stycznia 2018

Zakończenie: 31 Maja 2018

15 podopiecznych koni starych, chorych i tylko 2,5 ha pastwisk. Dwa lata intensywnego wypasu, dwa lata intensywnego zadeptywania zielonych łąk dało mocno o sobie znać. Większość tego posiadanego  przez nas terenu na wiosnę nie zazieleni się. Jest zbyt mocno zniszczony. Ale w tym roku mamy możliwość korzystania za zielonych łak w sąsiedztwie lasów i lesnych zagajników. Istny raj na ziemi.

Około 3 hektarów czeka na naszych kopytnych podopiecznych. Dwa lata temu już zostaliśmy obdarowani słupami na grodzenie terenu, Długo się nie udawało. W schronisku były inne ważniejsze inwestycje. Kolejne boksy, utwardzanie drogi dojazdowej i związane z tym ogromne dla nas koszty. 

Teren wokoło stajni i część pastwisk zwyczajnie utonęła, jak co roku, pod setkami ton błota. Taka sytuacja trwa niemal do czerwca, gdy nadejdą ciepłe dni teraz obsycha i my możemy chwilę odetchnąć. 

Jednak nasze konie muszą się paść. W naszym stadzie mamy już dwa wiekowe konie Gniadą 30 lat i Zosię 27, które nie jedzą siana. Brak uzębienia zwyczajnie na to nie pozwala. Zimą karmione wiadrami papkowatych pasz. Wiosną i latem mogą cieszyć się skubaniem traw. 

W tym roku będzie ciężko jeśli nie ukończymy grodzenia górnych łąk. Mamy dostęp do koparki dzięki uprzejmości dobrych ludzi, mamy materiał drewniany, mamy 4 ciężko pracujących ludzi. Brak nam funduszy na utworzenie elektrycznego ogrodzenia. 

Ogrodzenie musi być wyjątkowe skuteczne, w naszym stadzie albowiem mamy kucyki 80 cm i klacz po trafiącą przeskoczyć niemal 2 metrowe ogrodzenia. W sąsiedztwie mamy uprawy owsa, ziemiaków, stada owiec. Zniszczenia, jakie mogłby spowodować konie, byłyby dla nas nie do zapłacenia. 

Tam, nad nami, pod lasem czeka na nie raj. 3 ha 5 letnich nieużytków, masa samosiejek w postaci brzóz, świerków, dzikich róż. Schronienie przed słońcem i deszczem. 1,2 km ogrodzenia. 

Dolne pastwiska zyczajnie muszą odpocząć. Musimy je na nowo zasiać trawą pastwiskową. 

Liczymy na Państwa pomoc. Większy teren pozwoli nam na uratowanie kolejnych końskich żyć i zmiejszyć koszty paszy i siana w okresie wisony  i lata.

Zakupić musimy 5 km drutu pastwiskowego, 2 km taśmy, aby ogrodzenie było widoczne dla koni i dzikich zwierząt, setki przelotek i napinaczy oraz długo i skutecznie działający elektryzator. To koszty rzędu 2500-3000 zł.

Dziękuję bardzo

Kinga Stachowiak i całe Stowarzyszenie Lucky Horses 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
4 aktualne zbiórki
7 zakończonych zbiórek
Wsparło 36 osób
219,14 zł (8,77%)
Brakuje jeszcze 2 280,86 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość