Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
KOCHANI, DZIĘKUJEMY ZA WSPARCIE!!!
Po naszym ostatnim apelu i aktualizacji, zbiórka poszybowała do celu i jeszcze dalej. Po prostu ŁZY WZRUSZENIA. Jakakolwiek nadwyżka pozwoli nam ratować inne zwierzęta.

‼️ Jeśli chcesz wesprzeć nas także materialnie, bardzo potrzebujemy poniższych rzeczy:
• Rękawiczki nitrylowe M i (w mniejszej ilości:) S oraz L
• Igły różowe, niebieskie i czarne
• Wenflony różowe, niebieskie i żółte
• Wata i podkłady podgipsowe
• Bandaże elastyczne samoprzylepne (typu Stokban) - różne rozmiary
• Wlewniki do kroplówek
• Fartuchy jednorazowe ochronne w rozmiarach S, M i L
• Strzykawki 2, 5 i 10 ml
• Podkłady higieniczne 90x60 cm
• Suplementy Vetomune
• Przedłużacze do pomp infuzyjnych
• Karmy recovery kocie - np. Kattovit
• Testy FPV / FCoV / giardia https://bisaf.vet/produkt/test-combo-3w1-fcov-fpv-gia/
• Testy FPV https://bisaf.vet/produkt/test-panleukopenia-dla-kota/
W razie pytań: prosimy o kontakt przez messenger! www.facebook.com/celestyniaki. Wszystkie z powyżej wymienionych rzeczy są ogólnodostępne do zakupu w internecie.
ADRES DO WYSYŁKI LUB DOSTARCZENIA OSOBIŚCIE:
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie
ul. Prosta 3, 05-430 Celestynów
lub paczkomat:
DRV01M - nr tel. do nadania: 517 672 193
Walka wciąż trwa. Niestety nie przynosimy dobrych wieści... :(
W ostatnich dniach wiele się zmieniło. Z pierwotnych 4 kociąt wymagających hospitalizacji, zrobiło się znacznie więcej...
[*] Z przykrością informujemy, że Roszponka nie przeżyla zabiegu laparoskopii, w związku z dużymi komplikacjami podczas zabiegu, a łącznie 4 kocięta przegrały walkę z panleukopenią w całodobowej klinice... :( Na dzień dzisiejszy są to: Tulisia, Lepik, Lava i Lesia.

^ Lava w ostatnich chwilach - pod tlenem, opatulona wszystkim dostępnym, aby utrzymać temperaturę ciałka...

W całodobowym szpitalu zakaźnym na intensywnej opiece wciąż znajdują się malutkie Świnka i Surykatka oraz dorosła Peonia. Walczą.
W schronisku na izolacji i pod opieką naszych weterynarzy znajdują się Baks oraz Gienio, które także mają panleukopenię. Dzisiaj dołączył do nich mały Jogi, który jako jedyny ustabilizował się na tyle, by opuścić szpital.


^ Szpital zakaźny zapełniony naszymi zwierzakami.

Dostaliśmy informację, że za koty w szpitalu zakaźnym na dzień wczorajszy 26 sierpnia, godz. 13:40, wychodzi łącznie 6333 zł i od wtedy naliczają się już następne tysiące. :(
Na miejscu, w schronisku, koszty nie są mniejsze. Nasi lekarze "rzucają wszystko", aby ratować nasze kociaki. Cały zespół schroniska walczy, jak nigdy wcześniej.
Podzieliliśmy koty, przetestowaliśmy, wyozonowaliśmy na tury wszystkie pomieszczenia...
JESTEŚMY ZAŁAMANI. Opadamy z sił, nie możemy pogodzić się z utratą naszych kochanych kocich przyjaciół, przerażają nas koszty, ale jakoś musimy działać dalej. :(
Czy to nasz koniec? - naprawdę myślimy o tym coraz częściej.
BŁAGAMY, BĄDŹCIE Z NAMI. Ta zbiórka to być lub nie być naszych kotów oraz schroniska...
TOCZYMY WALKĘ O ŻYCIE 4 KOCIĄT - KOLEJNE KILKA JEST NA LECZENIU.
Jedno z nich jeszcze dzisiaj musi odbyć operację ratującą życie.
Pozostałe wymagają intensywnej opieki na szpitalu zakaźnym.

Dopiero co opublikowaliśmy zbiórkę na sprzęt i wyposażenie gabinetu schroniska. W międzyczasie STAŁA SIĘ TRAGEDIA. Zbieranie na wyposażenie odkładamy na chwilę w czasie - bo toczymy walkę o 4 kociaki, które nie doczekają - musimy je ratować w klinice zewnętrznej NATYCHMIASTOWO. Te fundusze to ich być albo nie być…
Do 2:30, tej nocy, ratowaliśmy życie 3 kotów, które z dnia na dzień poważnie zachorowały. Rano nowa malusia kotka także okazała się być w bardzo złym stanie.

Roszponka złapała koronawirusa. Ma absolutną atonię w brzuszku... Jej perystaltyka nie działa. Została interwencyjnie wysłana na USG - na którym zobaczyliśmy zacienienie. Kwestią życia, a śmierci jest operacja.
-


^ Lesia niestety dzisiaj przegrała walkę z panleukopenią. Ale jej rodzeństwo Lava i Lepik nadal walczą.


-
Tulisia ma kaliciwirusa i panlekopenię.

One toczą teraz walkę!! Poza nimi inne maluszki chorują... :(
Błagamy o pomoc. Nie zostawiajcie ich samych...
Ładuję...