Czy urodziliśmy się po to, by cierpieć? Czy będzie nam dane zobaczyć świat?

Wsparły 164 osoby
4 769 zł (39,74%)
Brakuje jeszcze 7 231 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 16 Lipca 2020

Zakończenie: 1 Października 2020

Po przyjściu na świat czuliśmy ciepło mamy. Jej szorstki języczek mył i czesał nasze futerka. Pożywne mleko sprawiało, że nasze brzuszki były pełne, a bliskość zapewniała nam poczucie bezpieczeństwa. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, jak wygląda miejsce, w którym przyszło nam żyć. Nasze oczka miały otworzyć się po siedmiu dniach…

Niestety, zanim to nastąpiło, nasza mama przestała do nas przychodzić. Nie wiemy, co zrobiliśmy źle, dlaczego do nas nie wróciła? Było nam gorąco w dzień i zimno w nocy, czuliśmy ogromny głód. Miauczeliśmy głośno i długo, aż zabrakło nam tchu. Mieliśmy tylko siebie. Szybko opadliśmy z sił, a pod naszymi nieotwartymi jeszcze powiekami zaczęła gromadzić się ropa, z noska leciał uporczywy katar. Bardzo chciało nam się spać. Wiele z takich historii ma niestety smutne zakończenie. Kocięta pozostają niezauważone już na zawsze.

Kociaki, które trafiły do naszego schroniska, są tymi, które zostały zauważone. Ogółem, do tej pory trafiło do nas 70 kociąt w wieku 4 tygodni i mniej. Większość z tych osesków była w opłakanym stanie. Otoczyliśmy je troskliwą opieką. Niestety nie udało nam się uratować wzroku wszystkim z nich. U dziesięciu mruczących kuleczek konieczny był zabieg enukleacji – czyli usunięcia oka. Kolejnym kilkudziesięciu maleństwom ratujemy wzrok poprzez codzienne kilkukrotne przemywanie i zakrapianie zaropiałych oczu. Ilość zużywanych kropli możemy już liczyć w litrach.

Koszty samych operacji to około 4800 zł, do tego antybiotykoterapia, krople, termoforki, podkłady higieniczne, karma w formie musu oraz wysokomięsne puszki. Niezbędne jest również wspomaganie kociej odporności preparatami witaminowymi np. Immunodol Cat, CaloPet, AntiHerpes. Tygodnie mijają, a już kolejne maleństwo czeka na usunięcie oczka. Jesteśmy w środku sezonu, jednego dnia do schroniska potrafimy przyjąć kilkanaście kotów. Nigdy nie wiemy, czego się spodziewać przychodząc do pracy. Jedyne czego możemy być pewni to rosnące rachunki.

Cały okres letni jest bardzo trudny. Liczba adopcji spada, a liczba kociaków potrzebujących domu wzrasta lawinowo. Prosimy, wesprzyjcie nas w walce o lepsze jutro dla naszych mruczących przyjaciół.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
5 zakończonych zbiórek
Wsparły 164 osoby
4 769 zł (39,74%)
Brakuje jeszcze 7 231 zł
Wesprzyj