Zbiórka na utrzymanie schroniska. Brakuje nam na podstawowe opłaty - pomóżcie!

Wsparły 683 osoby
12 520 zł (83,46%)
Brakuje jeszcze 2 480 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 10 Czerwca 2018

Zakończenie: 30 Czerwca 2019

[Aktualizacja 3.10.2018]

Zbiórka została wydłużona w czasie i zwiększona została jej kwota, ponieważ schronisko nadal potrzebuje dodatkowych funduszy. Te, które zostały zebrane do tej pory, zostały wykorzystane.

Tym razem nie będzie historii porzuconego, skrzywdzonego przez los i ludzi pieska. Będzie krótko i zwięźle. Być może ta zbiórka nie przyciągnie wielu Pomagaczy właśnie dlatego, że nie opowiada tragicznej historii zwierzaka. Ale musimy spróbować - co innego nam pozostało?

W schronisku w Krzesimowie znajduje się obecnie ok. 120 psów. Adopcje ponownie stanęły w miejscu. Nikt nie dzwoni, nie pyta, nie przyjeżdża, by adoptować psa. Nie możemy zmusić nikogo do adopcji psa. Możemy tylko prosić. Brak adopcji to nie jest nasz jedyny problem.

Schronisko tonie w długach. Ponadto, nie wystarcza pieniędzy na podstawowe potrzeby schroniska. Co miesiąc dostajemy z gmin pieniądze na utrzymanie schroniska. Łącznie ze wszystkich gmin otrzymujemy tylko 8000 zł. Wydawałoby się, że to dużo, ale realia są takie, że 6000 zł przeznaczamy co miesiąc na wynagrodzenie dla pracowników i koszta pracodawcy, czyli ZUS, podatek. Z 8000 zł nagle zostaje nam tylko 1500 zł. Jest to nic w porównaniu do wydatków, jakie ciągle generuje schronisko. Nie wspominamy o pożywieniu, którego dostarczacie nam Państwo w postaci karmy suchej i mokrej, i za co jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni.

Także o leczenie piesków nie musimy się martwić, gdyż grono wspaniałych lekarzy weterynarii zawsze pomaga nam, nawet jeśli akurat nie mamy na to środków, a Wy dzielni Pomagacze, stale wspieracie nasze zbiórki na leczenie podopiecznych, dzięki czemu jesteśmy w stanie spłacić zadłużenie za hospitalizację czy uzbierać na zabiegi chirurgiczne naszych psiaków.

W tej zbiórce prosimy o pomoc w zgromadzeniu środków na coś, czego nie widać, a bez czego schronisko nie może istnieć, czyli tzw. media - energię elektryczną, dzierżawę gruntu, wywóz nieczystości, naprawę samochodów, paliwo do nich oraz ubezpieczenie...

Za energię elektryczną co dwa miesiące płacimy ponad 500 zł w miesiącach letnich i dwukrotnie więcej w miesiącach zimowych - wtedy, gdy wcześnie robi się ciemno i musimy już od godziny 16.00 oświetlać schronisko.

Wydatki związane z samochodem to kilkaset złotych miesięcznie.  Odległość między Świdnikiem, a Krzesimowem to 15 km. Nasze auto pokonuje ten dystans kilka razy dziennie, robiąc łącznie nawet 60-80 km. Nie możemy ograniczyć tych przejazdów - w Świdniku znajduje się zarówno hurtownia z mięsem, jak i gabinety weterynaryjne, mieszkają tutaj też pracownicy schroniska.

Wywóz kontenera ze śmieciami to 1000 zł, a dzierżawa gruntu - prawie 400 zł miesięcznie.

Jak widzicie Państwo, schronisko i jego wydatki to nie tylko wyżywienie i leczenie psów. Mamy też wydatki, których nie widać, o których nikt nie pamięta, a są niezbędne do funkcjonowania naszego przytuliska. Nie wstrzymamy produkcji odpadów, podobnie jak nie jesteśmy w stanie żyć bez energii elektrycznej oraz auta...

Kochani, prosimy Was o pomoc. Na chwilę obecną nasze wydatki znacznie przekraczają przychody. Brak zapłaty za energię elektryczną będzie skutkować odcięciem dostępu prądu do schroniska. Pracownicy nie mogą pracować za darmo, a my nie możemy za darmo korzystać z gruntu, na którym ulokowane jest schronisko.

Prosimy, pomóżcie nam funkcjonować normalnie.

Wsparły 683 osoby
12 520 zł (83,46%)
Brakuje jeszcze 2 480 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość