Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Felek miał mieć tylko krótki pobyt w hoteliku. Dziś jego pobyt stał się koszmarem dla fundacji! Nie wiem już, jak prosić o pomoc? Nie wiem, jak szukać funduszy? Nie wiem, jak szukać domu? Wiem tylko, że kolejny miesiąc mija, a dług za Felka rośnie do rozmiarów, które zaczynają nas przygniatać.

Felek został kupiony, bo był "rasowy", fajnie wyglądał na instagramowych fotkach.... Niestety trafił do ludzi, którzy nie mieli pojęcia o potrzebach tej rasy i o tym, jak wychowywać psa. Najpierw pozwalano mu na wszystko. Spał w łóżku, decydował o wielu sprawach, nie stawiano granic. Później nagle zaczęto wymagać od niego zachowań, których nikt go wcześniej nie nauczył.
Gdy nie chciał zejść z łóżka, wybuchały konflikty. Gdy się denerwował i reagował po swojemu, był karany. Gdy czasem ostrzegawczo dziabnął, zaczynało się kolejne błędne koło. A przecież – jak mówili – „kochali go”.
Potem oddali. I zapomnieli.
My nie zapomnieliśmy. Kiedy Felek trafił pod naszą opiekę, podjęliśmy decyzję o umieszczeniu go w hoteliku z behawiorystą. To bardzo kosztowne rozwiązanie, ale chcieliśmy dać mu szansę.
Plan był prosty:
🐾 popracować nad jego problemami,
🐾 poznać jego potrzeby,
🐾 otrzymać zalecenia dotyczące przyszłego domu,
🐾 znaleźć odpowiedzialną rodzinę.
Miało potrwać chwilę. Tymczasem telefon milczy. Nie ma chętnych. Nie ma kolejki domów. Nie ma nawet pytań o niego. Jest za to kolejna faktura. I kolejna. I kolejna... Za miesięczny pobyt Felka moglibyśmy utrzymać kilka małych psów w hotelikach. A jednak nie możemy go zostawić samemu sobie. Nie po tym wszystkim, co przeszedł.

Nie ukrywam już, że fundacja od dłuższego czasu znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Każdy kolejny miesiąc pobytu Felka to kolejny cios. Kolejna nieprzespana noc. Kolejne zastanawianie się, skąd wziąć pieniądze? Czasem słyszę: „Po co się tak męczyć? Zamknij fundację. Zacznij żyć spokojnie.” Może byłoby łatwiej. Ale pod naszą opieką są zwierzęta, które nie mają nikogo poza nami. Dlatego mimo zmęczenia, mimo problemów zdrowotnych, mimo braku sił i wiary, nadal walczymy. Choć wymaga to ogromnego wysiłku...
🙏 Proszę o pomoc dla Felka.
🙏 Proszę o wsparcie jego pobytu w hoteliku.
🙏 Proszę o udostępnienia.
🙏 Proszę o adopcję wirtualną.
🙏 Proszę o dom dla psa, który nie jest zły, tylko został źle poprowadzony przez ludzi.
Bo Felek nie zawinił. To człowiek najpierw go zepsuł, a potem zostawił rachunek za własne błędy komuś innemu. A dziś ten rachunek próbuje spłacić fundacja, która sama ledwo stoi na nogach. Jeśli możecie pomóc – pomóżcie. Naprawdę nie prosilibyśmy, gdyby nie było to konieczne❗ Jeśli nie możesz wpłacić, bardzo prosimy o jedno – UDOSTĘPNIJ. Naprawdę.
Jedno kliknięcie nic nie kosztuje, a może sprawić, że post zobaczy osoba, która pomoże opłacić hotelik lub podaruje Felkowi dom. Algorytmy nie działają na korzyść takich psów. Bez Waszych udostępnień Felek pozostanie niewidoczny, a jego dług będzie rósł. Nie pozwólmy, by przegrał tylko dlatego, że za mało osób zobaczyło jego historię.
🙏 Udostępnijcie publicznie.
🙏 Oznaczcie znajomych.
🙏 Pomóżcie nam dotrzeć dalej.
Czasem jeden udostępniony post zmienia całe życie psa. Może właśnie ten będzie tym najważniejszym dla Felka.
Feluś przebywa w okolicach Opola, 607488598
📌 Chcemy też wyjaśnić, dlaczego cel zbiórki wynosi 3000 zł.
Kwota ta pokryje jedynie około dwóch miesięcy pobytu Felka w hoteliku i pozwoli nam choć na chwilę odetchnąć. Niestety rzeczywiste zadłużenie związane z jego pobytem jest znacznie wyższe i narasta od wielu miesięcy. Ustawiliśmy niższy cel, ponieważ wiemy, jak trudno obecnie pozyskiwać środki i nie chcieliśmy tworzyć zbiórki na kwotę, która mogłaby wydawać się nieosiągalna. Prawda jest jednak taka, że każda wpłata pomaga zmniejszyć dług i daje nam więcej czasu na znalezienie Felkowi odpowiedniego domu.
🙏 Dlatego prosimy nie tylko o wsparcie finansowe, ale również o udostępnianie zbiórki. Im więcej osób ją zobaczy, tym większa szansa, że wspólnie uda nam się pomóc Felkowi.
Ładuję...