Uwolnijmy Waleriana od bólu!

Wsparło 40 osób
1 695 zł (48,42%)
Brakuje jeszcze 1 805 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 8 Kwietnia 2021

Zakończenie: 30 Sierpnia 2021

Walerian dużo przeszedł... Jeszcze rok temu był kotem wolno żyjącym, brudnym, z połamaną łapką, zainfekowanymi oczami i uszami, niepozwalającym zbliżyć się człowiekowi. A dzisiaj? Walerian to domowy misiek i przytulasek, mruczący nawet w reakcji na wołanie go po imieniu.

Życie na tzw. „wolności” go nie rozpieszczało. Odkąd trafił do fundacji, bez przerwy jest poddawany różnym zabiegom: operacje przedniej łapki, pielęgnacja rany, podawanie zastrzyków, leków, suplementów, miliony kropli do oczu, antybiotyk podawany do uszu... To dużo jak na jednego kota. Kiedy oczy i uszy już prawie zostały wyleczone, myśleliśmy, że Walerian wyczerpał limit problemów zdrowotnych…

Pod koniec marca Walerian był na zaplanowanej kontroli łapki z artrodezą, której operacja odbyła się w czerwcu zeszłego roku. Lekarz obejrzał także tylną łapę, ponieważ można było wyczuć na niej zgrubienie. Zostały wykonane zdjęcia RTG, które pokazały, że Walerian praktycznie nie ma stawu w tej łapce...

Diagnoza: stan zapalny i degeneracja stawu. Walerian kulał, ponieważ przednia łapka ma usztywniony staw, tymczasem okazało się, że kuleje na obie łapy.... i sprawia mu to ogromny ból. Nie spodziewaliśmy się tego, co usłyszeliśmy od lekarza: potrzebna jest operacja - artrodeza stawu tylnej łapki! Leczenie zachowawcze polegałoby tylko na zmniejszaniu bólu, ponieważ stawu się nie wyleczy. Najlepszym i w zasadzie jedynym wyjściem jest kolejna kosztowna operacja...

Walerian jest twardzielem i mimo bólu, jaki mu towarzyszy, bawi się jak mały kiciuś. Jest towarzyski i ceni sobie domowe pielesze. To mądry i wyrozumiały kot, który zaufał swoim tymczasowym opiekunom całkowicie.

Obecnie na drodze do jego komfortu i zdrowia stoją 3500 zł, które są potrzebne do opłacenia przyszłej operacji bolącej łapki oraz niezbędnych leków i kontroli. To bardzo duża kwota, której nie jesteśmy w stanie opłacić – nie mamy z czego.

Tak bardzo nie chcemy, by stan fundacyjnego konta decydował o Walerianowym losie. W tej trudnej sytuacji możemy liczyć tylko na Wasze wsparcie. Prosimy, pomóżcie Walerianowi ulżyć w bólu, by wreszcie mógł żyć bez cierpienia, by mógł beztrosko cieszyć się każdym dniem. On tak bardzo nam zaufał, nie możemy go zawieźć.  

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
6 aktualnych zbiórek
72 zakończone zbiórki
Wsparło 40 osób
1 695 zł (48,42%)
Brakuje jeszcze 1 805 zł
Wesprzyj