Całe życie w fundacji

Wsparło 11 osób
250,94 zł (16,72%)
Brakuje jeszcze 1 249,06 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 7 Czerwca 2021

Zakończenie: 12 Września 2021

Velvet ma już prawie 13 lat, my mamy prawie 7 i przez ten cały czas Velvet jest z nami. Był jednym z pierwszych naszych psów. Zabraliśmy go z zamkniętej mordowni  w stanie okropnego wycofania. 

Praca nad jego resocjalizacją trwała 2 lata. Łatwo policzyć, że zaczęliśmy go ogłaszać jako psa 8-letniego... Mały, czarny, nieśmiały, 8-letni, niczym się niewyróżniający prócz uległości i wrażliwości... Jak się można było spodziewać nikt  przez kolejne 4 lata nie zainteresował się jego adopcją. Nie wyobrażaliśmy sobie, że ma całe życie spędzić w kojcu, dlatego pojechał do Lublina, do domowego hoteliku, gdzie ma namiastkę domu i emeryturę... Oczywiście uratowaliśmy go przed koszmarnym życiem w schronisku bez wybiegu, tam zapewne dawno by już został uśpiony. Ale nadal głupio wierzymy, że to nie wszystko. Że jest na świecie człowiek, który go zauważy i zabierze do domu. Element baśniowy, czyli wiara -jest niezbędny do tego, żeby ratować psy. 

Velvet się starzeje, co pokazują zdjęcia z wielu etapów jego życia. Jest już pieskiem ok 14-letnim, dziadeczkiem. Ma chore uszy, które trzeba leczyć i patrzeć, czy problem nie powraca.  Koszty utrzymania Velveta w fundacji  to dotychczas  ok 25 tysięcy złotych.  

Co miesiąc "pożycza"  pieniądze od bogatszych kolegów, jest także naszym "celem statutowym". Ostatnio koledzy też nie są bogaci, a Velvet dodatkowo choruje na uszy. Dlatego pierwszy raz od wielu, wielu miesięcy prosi o wpłaty na swoje faktury, żeby mógł nadal spokojnie śnić o domu na hotelowym tarasie i na legowisku. 

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 11 osób
250,94 zł (16,72%)
Brakuje jeszcze 1 249,06 zł
Wesprzyj