Ogromna faktura do spłaty a zgłoszenia cały czas napływają... Błagamy, pomóżcie!

10 dni do końca
Wsparło 308 osób
9 547 zł (63,64%)
Brakuje jeszcze 5 453 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 19 Marca 2020

Zakończenie: 14 Kwietnia 2020

28 Marca 2020, 17:02
Kolejne psie bidy a faktura wciąż do spłacenia

Aktualizacja;
Dwie sunie, których właściciel zmarł a dokarmiali je sądzi już są pod naszą opieką. Sunia w cieczce gdy byla zabierana z ulicy molestowało ja właśnie stado psów. .Zaraz byłyby następne bezpańskie psiaki. Prosimy, pomóżcie nam spłacić zaległą fakturę żebyśmy mogli pomagać następnym...
Nowe podopieczne to Jasia i Migotka ❤️

Pokaż wszystkie aktualizacje

23 Marca 2020, 18:44
Musieliśmy go zabrać, nie mogliśmy czekać na spłatę faktury

Nie mogliśmy go zostawić - skazalibyśmy go na smierć!


Osoba, która dokarmiała psa w lesie zadzwoniła, że psiak nie ma siły wstać, ze chyba umiera i chyba potrąciło go auto Choć  zbiórka stoi niemal  w miejscu, choć powiedzieliśmy, że nie przyjmiemy kolejnego psa pod swoje skrzydła dopóki nie spłacimy 12000zł długu w lecznicy... Jednak nie mogliśmy go zostawić - przecież by tam konał w męczarniach.
Naprawdę boimy się koronowirusa - kto zajmie się psami jeśli nie my Zachowujemy wszystkie możliwe środki ostrożności i jedziemy po psiaka. Stan psa bardzo ciężki. Pędzimy do weta. Pies zostaje gruntownie przebadany. Wynik: anemia, babeszja, pchły i kleszcze zrobiły sobie z jego szczenięcego  ciałka jadłodajnie...
Psiak został w klinice i wiemy, że lekarze zrobią wszystko, żeby ratować jego życie. A my wierzymy,  ktoś uratuje nas, naszą fundacje przed długami
Pomóżcie nam to spłacić, błagamy.
Wiemy, że każdy ma ciężki czas ale bezdomne psy nie zniknęły razem z pojawieniem się wirusa. One nadal są i potrzebują pomocy :(

Powiedzcie nam, dlaczego czyjeś życie zależy od pieniędzy. Mamy kolejne trzy zgłoszenia. Dwie sunie tułające się od lat, bo właściciel zmarł, a dokarmiają je sąsiedzi. Obydwie starsze. Jedna  z nich właśnie ma cieczkę, chodzi za nią wataha psów a ona malutka bezbronna. Zaraz będzie miała szczeniaki, znów nie wiadomo co się z nimi stanie.

Do tego psiak leżący w lesie, zgłaszany do gminy, ale nikt nie reaguje, bo to przecież to tylko pies. Prawdopodobnie ma babeszjozę, bo cos taki osowiały. A My już nie mamy sił, bo ile można zebrać, ile można Was prosić. Dzisiejsza faktura od  weta nas załamała... i nie pozostawiła złudzeń, ze nie pomożemy tym psiakom, bo po prostu nie mamy pieniędzy, żeby zapłacić tę fakturę a co mówić o następnej. Po prostu jesteśmy bezsilni. Błagamy o pomoc w spłacie tej ogromnej faktury! Z góry dziękujemy.

Pomogli

Ładuję...

10 dni do końca
Wsparło 308 osób
9 547 zł (63,64%)
Brakuje jeszcze 5 453 zł
Wesprzyj