Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Edit z dnia 18.04
Za nami kolejne wizyta i badania kontrolne krwi oraz USG na szczęście widzimy poprawę.
Psiak bardzo dobrze zareagował na wprowadzone antybiotyki oraz pozostałe leki.
Nabrał apetytu❤️
Bardzo się cieszymy i każdego dnia walczymy o to aby mógł zostać poddany operacji.
To wspaniały psiak z ogromnym sercem, a do tego niezwykle inteligentny ❤️
Działamy dalej ❤️


Ból i cierpienie trwało latami, a śmierć nadchodziła bardzo powoli...
Sytuacja wyglądała tak:
W sobotę 12.04 podczas transportu po Polsce psów które znalazły wymarzone domy , los postawił przed nami kolejne dramatyczne wezwanie. W okolicach Szczecina, tuż przed nami, przez drogę przeszło coś, co trudno było od razu rozpoznać. Małe, wychudzone stworzenie z wystającymi kośćmi, ciągnące coś za sobą. Zatrzymaliśmy się natychmiast — to był pies. Skrajnie zaniedbany, z wielkimi guzami, w stanie, który trudno opisać bez wzburzenia.


Szybko udało się ustalić właścicielkę. Niestety, okazało się, że pies nie otrzymuje żadnej opieki ani leczenia, a jego cierpienie jest oczywiste i rażące. Nie mogliśmy go tam zostawić. Podpisaliśmy zrzeczenie się psa i natychmiast zaczęliśmy szukać pomocy weterynaryjnej.
W gabinecie w Szczecinie potwierdziło się to, czego się obawialiśmy — pies jest w stanie krytycznym. Anemia, zapalenie skóry, skrajne wychudzenie, powykrzywiane łapy, zaawansowany nowotwór jąder i ponad 260 ml ropy ściągniętej z ropni przy prostacie. Lekarz był wstrząśnięty.
Jutro czeka nas kolejna, kluczowa wizyta — to wtedy dowiemy się, czy istnieje realna szansa na leczenie i jakie będą koszty dalszej walki o życie Łatka. Będziemy Was na bieżąco informować o jego stanie oraz ewentualnej zbiórce. Nie poddajemy się, bo nie potrafimy przejść obojętnie obok cierpienia. Nasze środki są jednak na wyczerpaniu. Jeśli jutro usłyszymy, choć cień nadziei, że Łatka da się uratować — założymy zbiórkę i będziemy walczyć o niego do końca.



14.04
Usłyszeliśmy diagnozę - walczmy, jego stan jest bardzo poważny, ale szanse są widoczne, jednak musimy skupić się na poprawie jego wyników badań oraz musimy WALCZYĆ o każdy gram jego ciałka, niedowaga jest ogromna! Jeśli nam się uda, odbędzie się poważna operacja, usunięcia ogromnych guzów nowotworowych oraz ŚLEDZIONY, która również jest w bardzo złym stanie.
Leki zostały wprowadzone! WALCZYMY!



Szczerze... Błagamy Was o wsparcie finansowe, zaczynamy topić się w długach, a nie wyobrażamy sobie odmówić pomocy, nie wyobrażamy sobie.
Ładuję...