Skarbonka zakończona
Otul miłością Walentynkową zwierzaki Medoraki
SKARBONKA
Otul miłością Walentynkową zwierzaki Medoraki
Skarbonka zakończona
Otul miłością Walentynkową zwierzaki Medoraki
SKARBONKA
Otul miłością Walentynkową zwierzaki Medoraki

Anonimowy Pomagacz

Ciekawi co u Meridy ?
Przede wszystkim dziękujemy darczyńcom, którzy wpłacili na jej badania i leczenie.Naprawdopodobniej kotka zachorowała na ostre zapalenie trzustki, co spowodowało jedzenie resztek z grila od działkowiczów gdzie się błąkała. Na szczęście dobrze zareagowała na leki i jest duża poprawa. Merida na pewno by nie przeżyła zimy i odeszła w cierpieniu, u nas ma opiekę, dietę i leczenie.
A może znajdzie się wirtualny opiekun dla Meridy, bo jej leczenie to codziennie 1 kapsułka, która kosztuje 6.60 zł i oczywiście specjalna karma trzustkowa.
Tak wygląda to szczęśliwe życie kotów, wolno żyjących, które szybko i strasznie się kończy.

Anonimowy Pomagacz

Anonimowy Pomagacz

Anonimowy Pomagacz

Dzisiaj, Neronek pojechał do okulistki i pozwolił sobie obejrzeć obydwa oczka i był bardzo grzeczny, oczywiście było małe przekupstwo i parę smaczków ale jestemy dumni z jego zachowania.
I tak, jak myśleliśmy bez zabiegu się nie obejdzie, trzeba operować powieki dolne i górne, na razie dostał jeszcze maści i kropelki ale czas goni, bo oczy znów zaczną ropieć i pogarszać widzenie.
I cóż, potrzeba trochę pieniążków minimum 1800 i kropelki po zabiegu.
I skąd tyle wziąć ?
To nie jest kaprys, to jest konieczność, Neron żyje w bólu a jego rzęsy cały czas szorują po gałce ocznej i podrażniają oczy,
Tak nie da się cierpieć..

Anonimowy Pomagacz

Anonimowy Pomagacz

Sunia po amputacji oczka też wymagała ciężkiej operacji..

Anonimowy Pomagacz

Niuniek trafił do naszego schroniska w strasznym stanie jego ogon musiał zostać amputowany 

Anonimowy PomagaczDo nowego domu……………………….
Pojechała ………………………………….
Nasza Margaret
A dom to wyjątkowy a kobieta nie dość, że piękna zewnętrznie to z pięknym sercem, w tym domu, już zamieszkała medorowa Psotka,
A teraz dołączyła Margaret
Ale w dalszym ciągu będziemy pokrywać leczenie suni, która cały czas przyjmuje chemię i różne inne leki o to jest ok. 1000zl
Także Margaret nadal potrzebuje wirtualnej opieki.

Anonimowy Pomagacz

Anonimowy Pomagacz

Anonimowy Pomagacz

To jest Delicja, która była zgierską wolno bytującą kotką, według urzędników szczęśliwą i bezpieczną. Przyjechała w klatce łapce na kastrację. Kiedy ją z niej wyjęliśmy, ufnie się przytuliła i zaczęła mruczeć i tak skończyło się jej tułacze życie na zgierskich działach. Delicja zamieszkała w izolatce, bo trzeba było zrobić profilaktykę i testy. Naszą uwagę zwrócił dziwnie wąski kanał słuchowy, który trudno było czyścić a mimo wszystko trzeba było to robić bardzo często i nie było żadnej poprawy. Konieczne stało się wykonanie TK głowy.
I nie mamy dobrych wiadomości, jest podejrzenie polipa i zaleganiu masy rozrostowej, konieczna jest operacja, czyli pieniądze.
Tak cierpią te szczęśliwe i wolne koty, nikt ich nie bada i nie leczy, dopiero kiedy taki kot trafia pod opiekę fundacji, ma szansę na pomoc.
Kochani zgierzanie, prezydenci, posłowie i radni zwracamy się do was i zorganizowanie zbiórki potrzebnej na leczenie kotki, Medor nie ma ani 1.5% ani dotacji,
Na razie wydaliśmy 1250 zł na TK i 80 na kontrast..a wcześniej na kastrację, szczepienia, czip i badania. Mamy nadzieję, że nas z tym nie zostawicie i rzucicie groszem, żeby Delicja dalej nie cierpiała. To nasz wspólny zgierski kot, który nie miał szczęścia w życiu i trafiło mu się miasto, skazujące go na bezdomność.
Jeszcze nie wiemy ile będzie kosztował zabieg

Wsparli

20 zł

Anonimowy Pomagacz

10 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Anonimowy Pomagacz

100 zł

Anonimowy Pomagacz

Pokaż więcej