Rudi ma chłoniaka

PILNE!
Wsparło 879 osób
5 092 zł (42,43%)
Brakuje jeszcze 6 908 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 10 Kwietnia 2018

Zakończenie: 10 Października 2018

[Aktualizacja 8.08.2018]

Myśleliśmy, że Rudiemu poza pobytem w schronisku, utratą sprawności, potrzebą korzystania z wózka inwalidzkiego, polipem, odleżynami już nic gorszego nie może się przytrafić. A jednak diagnoza - chłoniak.  

Teraz to nie jest już walka o jego życie, ale wojna!

Liczna monomorficzna populacja średnich do dużych limfocytów wskazuje na obecność chłoniaka – najprawdopodobniej o wysokim stopniu
złośliwości.

Rokowanie zależy od stopnia złośliwości, stadium zaawansowania oraz fenotypu komórek (chłoniak B-komórkowy versus T-komórkowy)

Morfologia komórek może sugerować, że chłoniak wywodzi się z limfocytów B – niezbędne byłoby określenie fenotypu (np. poprzez
badanie immunochemicznego albo cytometrię przepływową), żeby to potwierdzić. Typ komórek można również ocenić poprzez wykonanie oceny
klonalności limfocytów (PARR).

[Aktualizacja 6.08.2018]

Rudi musi mieć jutro na cito badania krwi.

[Aktualizacja 4.08.18]

Rudi przegrywa walkę przez brak środków na leczenie i rehabilitację. Nie dość, że łapki tylne straciły czucie, to coś złego się dzieje z przednimi. Dodatkowo robią się odleżyny. Rudi jest na antybiotyku, maści nie pomagają...

Teraz to nie jest już walka o jego życie, ale wojna!

Rudi obecnie porusza się na wózku inwalidzkim, ciągle jest w trakcie bardzo kosztownej rehabilitacji.

[Aktualizacja 14.07.2018]

Rudi miał operację wycięcia polipa. Na szczęście wyniki histopatologiczne wyszły pozytywnie, nie ma w nich zmian nowotworowych... Rudi jest cały czas rehabilitowany. Jeździ na masaże i bieżnię wodną. To ostatni etap jego leczenia. Są pierwsze efekty leczenia i nie można go przerwać. Badania krwi moczu oraz USG będzie miał robione w/g potrzeb.

Rudi jest około 8 letnim psiakiem wyciągniętym ze schroniska. Ktoś go wyrzucił, ponieważ pieska trzeba  było poddać leczeniu. Ewa wzięła go ze schroniska, jeszcze nie wiedząc wtedy, z czym będzie musiała się zmierzyć.



Niestety, sama uległa wypadkowi i teraz jest osobą niepełnosprawną z uszkodzonym kręgosłupem, już po wielu operacjach, a jeszcze kilka przed nią. Rudi rozpoczął leczenie i rehabilitację, której nie można przerwać.

Niestety, w trakcie jej prowadzenia pękał polip i były silne krwawienia, dlatego zapadła decyzja o pilnej operacji. Są to olbrzymie koszty, których właścicielka nie jest w stanie udźwignąć, ponieważ nie otrzymuje renty.

6 czerwca Rudi przeszedł operację i pobrano mu wycinek guza do histopatologii, żeby było wiadomo jakiego typu był to guz. Teraz Rudi ma podawane środki przeciwbólowe i wprowadzony antybiotyk. 16.06 Rudiemu zostaną zdjęte szwy i będzie mógł już kontynuować rozpoczęta rehabilitację. Koszt rehabilitacji to ok. 3500 zł, nie licząc dodatkowych ewentualnych zmian oraz dojazdów.

Mamy 10 dni na zebranie pieniędzy na dalszą rehabilitację, której nie możemy przerwać. Każda wpłata jest na wagę złota i za każdą dziękujemy!

Zaczynamy od 19.06 czyli 10 dni po operacji. Poprzednia fakturę trzeba jeszcze spłacić.

Rehabilitacja:
• bieżnia wodna - 75 zł każdy zabieg;
• masaż całościowy  - 65 zł czyli 130 zł dzień.

Zabiegi są 3 x w tygodniu 140 zł x 3 = 420 zł,  tydzień x 8 = 3360 zł to wyliczenie jest na 2 miesiące terapii. Według kliniki powinno trwać ok 2,5 miesięcy, więc koszty wzrosną.

Jeśli terapia po tym czasie nie postawi go na nogi to właścicielka zaprzestanie dalszej walki. Na razie, po 2 tygodniach terapii, zaczęły pojawiać się ruchy, co dobrze rokuje! Operacja wstrzymała rehabilitację! Tę walkę można wygrać - wystarczy Wasza pomoc i wpłaty.

Jest wielka szansa i nadzieja, że pies będzie chodził samodzielnie. Świetnie sobie radzi na wózku, ale właścicielka nie ma siły samodzielnie wkładać go do wózka i wyciągać. Ma niedowład kończyn i sytuacja staje się coraz poważniejsza. Sama nie wykupuje sobie wszystkich leków i nie prowadzi potrzebnych rehabilitacji, ponieważ kolejki w NFZ są olbrzymie, a na prywatne zabiegi jej nie stać. Wczoraj znaleziono u niej kolejnego guza, którego już być nie powinno. Sytuacja staje się naprawdę dramatyczna.

Właścicielka Rudiego błaga Was o pomoc i ratowanie najukochańszego psa. Wyrwany zza krat schroniska ma już kochający dom, w którym nie jest tylko psem, a członkiem rodziny. Jedyne, czego teraz potrzebuje, to Wasza pomoc w opłaceniu kosztów leczenia.

[Aktualizacja 10.07.2018]

Aktualne rachunki do opłacenia:

 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
8 aktualnych zbiórek
3 zakończone zbiórki
Wsparło 879 osób
5 092 zł (42,43%)
Brakuje jeszcze 6 908 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość