Uderzony tępym narzędziem czekał na śmierć. Ratujemy Węgielka. Dom pilnie potrzebny!

Wsparło 138 osób
4 238 zł (73,06%)
Brakuje jeszcze 1 562 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 16 Kwietnia 2021

Zakończenie: 31 Maja 2021

29 Kwietnia 2021, 20:47
Węgielek czeka ba dom w hotelu

Pilnie potrzebny dom tymczasowy - inaczej pies z lecznicy trafi do schroniska! Węgielek - skatowany, z objawami neurologicznymi, udręczony i przerażony cień psa. Błaga o ratunek i życie!

Przypadkowy przechodzień znalazł w krzakach psa. Pies leżał nieruchomo, nie podnosił głowy, ale oddychał i ruszał delikatnie oczami... Oczami, w których było pełno strachu i przerażenia, ale psiak nie miał już nawet siły uciekać... Psiak trafił do lecznicy. Zadzwoniła do nas znajoma weterynarz, błagając o pomoc dla niego, żeby dostał chociaż jedną w życiu szansę na normalne życie.

Po szczegółowych badaniach okazało się, że Węgielek poza zagłodzeniem, potwornym zarobaczeniem tasiemcami, pchłami i anemią doznał wielokrotnego urazu głowy. Wielokrotnie uderzono go tępym, ciężkim narzędziem w tył głowy... Po to, żeby go zabić... A następnie zwyrodnialec wywiózł go i wyrzucił w krzakach jak zwykłego śmiecia.... Może myślał, że Węgielek już nie żyje? Może myślał, że udało mu się go zabić? Ale psiak tak bardzo chciał żyć...

Pilnie szukamy dla niego, choć domu tymczasowego, aby nie trafił do schroniska, gdzie jako niepełnosprawny, czarny, niechciany pies zginie zapomniany wśród setek innych, ładniejszych, sprawniejszych... Nie stać nas niestety za zabranie kolejnego psa do hotelu.

Stan Węgielka obecnie jest stabilny, dostaje leki, po kilku dniach objawy neurologiczne zaczęły się lekko cofać. Psiak nadal ma problemy z samodzielnym chodzeniem, przewraca się, nie ma dość siły, by dłużej pochodzić. Musi być karmiony z ręki, bo wykręcona nienaturalnie głowa utrudnia mu jeszcze jedzenie... Ale walczy w każdej godzinie i widać, że bardzo chce żyć, choć nadal boi się człowieka i tego, że ktoś zrobi mu krzywdę. Węgielek jest młody, ma ok. 2 lat, jest niewielki, waży ok. 14 kg. Całe życie przed nim... Boi się ludzi, potrzebuje czasu, spokoju i cierpliwości, żeby zaufać, ale bardzo chce...

Błagamy, tyle razy nam pomagaliście, tyle razy ratowaliście nasze psy z trudnych sytuacji. Spójrzcie w oczy Węgielka, dajcie mu szansę, każda pomoc jest dla nas na wagę złota. On sam o siebie nie zadba, pomóżcie!

Kontakt: 609 212 748, piesek przebywa koło Warszawy. 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
24 aktualne zbiórki
23 zakończone zbiórki
Wsparło 138 osób
4 238 zł (73,06%)
Brakuje jeszcze 1 562 zł
Wesprzyj