Sen Wiarusa

11 dni do końca
Wsparły 23 osoby
630,44 zł (31,52%)
Brakuje jeszcze 1 369,56 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 30 Listopada 2020

Zakończenie: 2 Października 2021

Wbrew temu, co sądzić o zdjęciu poniżej - to był najszczęśliwszy dzień w poprzednim życiu Wiaruska. W pożarze zginął jego pan alkoholik, a to oznaczało, że pies jest wolny. Jego buda wyglądała tak, jak widać... Łańcuch okręcał szyję, a 8 lat mijało powoli, bo każdy dzień był męką. Mimo to rodzina nie chciała Wiarusa zabrać do siebie, najwyraźniej okrucieństwo mieli we krwi. Zostawili pieska własnemu losowi, pisano o tym nawet w miejscowej gazecie. Każdy krzyczał - jak tak można! Biedne stworzenie! Ale nikt się tego stworzenia zabrać nie podjął, bo każdy woli słodką małą kuleczkę zamiast 8-letniego Wiarusa.

Wiecie, ile to jest 8 lat u psa? To coś między naszą czterdziestką a pięćdziesiątką. Wiele można sobie jeszcze obiecywać po nadchodzącej "reszcie życia". Wiarus też pełen nadziei trafił do domowego hoteliku. I tkwi w nim blisko 5 lat... "Reszta życia" się kurczy... Wiarus musi się zadowolić cząstką serca swojej opiekunki, żeby wystarczyło dla innych psów. A on sam ma serce wielkie i gotowe kochać! 

Wszyscy o nim zapomnieli, także ci, którzy nie zapomnieli o Maćku Kozłowskim. W imię starej przyjaźni zaproponowali Wiarusowi dom. Ileż to było radości! I na radości się skończyło. Płacili przez 3 miesiące i też przestali.

Wiarus wciąż czeka, choćby na sponsora. Ten sponsor nie musi znać Maćka Kozłowskiego. Wystarczy, że pozna Wiarusa i jego sen o domu. Może ktoś uroni łzę, kiedy sobie taki sen wyobrazi? Prosimy o wpłaty na hotelik! W ciężkich czasach dajmy Wiaruskowi, chociaż taki dowód, że nie jest sam na świecie. 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
13 aktualnych zbiórek
119 zakończonych zbiórek
11 dni do końca
Wsparły 23 osoby
630,44 zł (31,52%)
Brakuje jeszcze 1 369,56 zł
Wesprzyj