Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Wituś urodził się na wsi... Ponad trzy lata temu nasza fundacja uratowała go wraz z jego bratem i dała bezpieczne schronienie u Beatki. Miał być to dom tymczasowy do znalezienia domu stałego. Niestety po kilku miesiącach i Witusia zauważyliśmy problemy z poruszaniem się...
Pojechaliśmy wtedy do weterynarza z nadzieją, że to coś przejściowego. Usłyszeliśmy jednak diagnozę, która złamała nam serca – Wituś ma genetycznie źle wykształcone kości. To nie jest uraz, który minie. To coś, z czym będzie musiał zmagać się całe życie...
Zrezygnowaliśmy z ogłaszania go do adopcji. Nie chcieliśmy, żeby był traktowany jak „problem”, jak pies trudny, niewygodny, odkładany na później. Wituś zasługuje na bezpieczeństwo, leczenie i opiekę — bez ryzyka, że ktoś się podda, gdy zobaczy rachunki i trudności... Dziś Wituś potrzebuje naszej pomocy bardziej niż kiedykolwiek. Leczenie, diagnostyka, rehabilitacja, leki przeciwbólowe — to wszystko daje mu szansę na życie bez cierpienia i na zachowanie choć części sprawności. Każdy dzień bez wsparcia to dla niego ból i bezradność.
On nie poprosi. Nie powie, że boli. Spojrzy tylko tymi swoimi oczami, pełnymi zaufania. Jeśli możesz — pomóż Witusowi. Każda złotówka to krok bliżej do tego, by mógł żyć godnie, bez bólu i strachu...
Ładuję...