Wolne Krowy już w nowym domu! Nadal nas potrzebują! Zbieramy na pokrycie kosztów ich przewozu i kastracji byków

Zbiórka zakończona
Wsparły 1 684 osoby
92 801 zł (61,86%)

Rozpoczęcie: 19 Lipca 2019

Zakończenie: 11 Kwietnia 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
08 Marca 2020, 14:40
Aktualizacja 8.03.20202

Kochani ! Jak wiecie stado Wolnych Krów od miesiąca jest w nowym domu.
W dniach od 28. 01. 2020 do 10. 02. 2020 przenieśliśmy całe stado do Azylu w Lipkach Wielkich. W pierwszym etapie przenieśliśmy krowy i cielaki, w drugim młode byczki, w trzecim dorosłe byki.
Przez cały niemal czas padało i było bardzo zimno, co znacznie utrudniało wywóz. Auta grzęzły w błocie i trzeba je było wydostawać. Do spłaty zostało jeszcze 4 tys. zł za częściową sprzedaż kopla, ( całość 8900 zł) tyle samo za wynajęcie firmy ochroniarskiej ( całość 8856 zł ) Firmę musieliśmy wynająć ze względu na sabotażowe działania naszych przeciwników. Było więc ryzyko kradzieży kopla i wypuszczenia krów.

1 02. 2020 r w sobotę ktoś zdemontował i ukrył zakupiony przez nas pastuch oraz zwinął drut do niego podłączony uniemożliwiając tym samym wypuszczenie zgromadzonych w koplu byków i skazując je na cierpienie. Po wywozie krów musieliśmy przyspieszyć wywóz byków z uwagi na zagrożenie ich życia i zdrowia, Do czasu wyjazdu czyli 9 dni musieliśmy dostarczać na miejsce wodę i siano, ( zostały jeszcze do spłaty dwie faktury po 777,60 zł). Nowym właścicielom będziemy też pomagać w leczeniu zwierząt i kastracji, bo do pilnej pomocy weterynaryjnej kwalifikuje się kilka, a może nawet kilkanaście krów i byków, które tak naprawdę dopiero teraz w miejscu docelowym możemy objąć kompleksową opieką. Przed nami kompleksowy przegląd stada, który miał się już odbyć w miniony piątek, ale ze względu na konieczność zbadania cielności jałówek potrzebny jest specjalny poskrom, który umożliwi takie badanie. Więc trzeba go pilnie załatwić. Trzeba będzie zadecydować co dalej z jałówkami, i które będzie można poddać zabiegowi aborcji.? Bo nie mają szans na szczęśliwe urodzenie.

Stado czeka drugie badanie na choroby zwalczane z urzędu, odrobaczanie no i kastracja. Logistycznie i finansowo gigantyczne i mega trudne przedsięwzięcie dla nowych właścicieli. Ale my ich nie zostawiamy, pomagamy. W związku z falą hejtu związaną z upadkami krów już w Lipkach Wielkich informujemy, że liczne upadki w stadzie po okresie jesienno zimowym były co roku, tyle,że wtedy nikt się tym nie interesował i nie przejmował. Ruch społeczny i walka o krowy zaczęły się wiosną gdy było już ciepło, a w stadzie przetrwały te najsilniejsze. I wszystko wtedy wyglądało tak pięknie i malowniczo. Ale to był tylko wierzchołek góry lodowej. Nikt już nie wspomina o zwłokach, które licznie zalegały w krzakach czy tych, które pływały Wartą. Nikt nie wspomina o tych ukradzionych. W tej chwili w stadzie brakuje 8-miu zakolczykowanych w sierpniu krów i byków. Nie ma po nich śladu. Zgłosiliśmy zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.

Do Lipek Wielkich trafiły zacielone jałówki ( jedna została uśpiona dobę po porodzie martwego cielaka). Nie podniosła się mimo podjętej tuż po porodzie próby ratowania jej życia i podania leków. Z tego też zrobiono sensację oskarżając nas i nowych właścicieli o znęcanie. Pewna osoba uczyniła sobie temat do lansowania własnej osoby kosztem dobrego imienia BOZ i nowych właścicieli, którzy dwoją się troją, aby utrzymać stado w jak najlepszej kondycji i przy życiu.
Niestety zadziałał tu jeszcze jeden czynnik, który konsultowaliśmy z tymi, którzy w ratowaniu zwierząt mają ogromne doświadczenie. W stadzie przestała działać adrenalina, która wiele osobników trzymała przy życiu, kiedy o nie walczyły będąc wolne. Walczyły o jedzenie i przetrwanie. Teraz nie muszą, bo jedzenie jest zapewnione pod dostatkiem, witaminy, wiata, w której wcale nie chcą siedzieć, co kilka dni wizyty weterynarzy, niemal codziennie kontrola jak nie PLW to gminy, zaokrągliły się, wydobrzały. Niestety, kilka z tych które przyjechały z chorobami, wychudzone, wycieńczone, przełamane przez byki poddały się. Były leczone, masowane żeby nie dostały odleżyn, karmione na leżąco, pojone, były próby podnoszenia i nic. Zapomniano już o chowie wsobnym i jego konsekwencjach. Łatwo oceniać kiedy siedzi się przed komputerem, tych, którzy są na miejscu i walczą każdego dnia o życie tych zwierząt i osobiście i naocznie przeżywają każdą śmierć jak straszną porażkę. Są umęczeni i zdruzgotani. A zamiast wsparcia jest hejt i nienawiść.

My sami bardzo często doświadczaliśmy takich sytuacji . Zwierzak walczył w ekstremalnych warunkach o życie, kiedy już był bezpieczny i zaopiekowany odpuszczał i umierał. Ale to był jeden pies, lub koń i wtedy można było liczyć na zrozumienie społeczne. Niestety tak trudno o zrozumienie kiedy zwierząt i to dużych zwierząt, o których mówi cała Polska jest prawie 200, a sytuacja tak ekstremalna jak ta. Nagle okazuje się,że były szczęśliwe na Santockim Zakolu i powinny tam zostać. No może i były latem i wiosną, no może mogłyby zostać ale za 3 tys. zł dziennie, albo za darmo z przeznaczeniem na zacielanie i rzeź przez właściciela łąki. To była kwestia wyboru. Albo życie większości stada z nieuniknionymi kilkoma ofiarami i stres transportu, albo pozostawienie na miejscu i los zwierząt hodowlanych. Wybraliśmy to pierwsze.

Teraz jeszcze przypomnienie o finansach. Jeszcze nie zapłaciliśmy brakujących 1.900 zł za wypas w sierpniu. Na już PONAD 11 TYS zł . Mamy nadzieję, że się zmobilizujecie i pomożecie. Że ruszycie do pomocy tak jak na początku wielkiej mobilizacji, kiedy na nas postawiliście. Potem pojawiło się dużo hejtu i nienawiści co niewątpliwie wpłynęło na zatrzymanie zbiórki. Ale udowodniliśmy, że warto było na nas postawić. Dotrzymaliśmy słowa Ale bez Waszej pomocy nic nie zdziałamy. Jeśli naprawdę zależy Wam na stadzie pomóżcie nam a właściwie im.

Suma dotychczasowych przychodów na zbiórkę i bezpośrednio na konto BOZ to 189 001, 56 zł , suma wydatków 188 649,67 zł.. Do zapłacenia mamy 11255,20 zł, Na koncie BOZ dla krówek jest 351,84 zł ( nie wliczamy tu kwot zbieranych na specjalne konto adopcyjne gdzie jest aktualnie ponad 475,35 zł)

Pokaż wszystkie aktualizacje

15 Lutego 2020, 12:26
UWAGA PEŁNA MOBILIZACJA!

Bardzo prosimy o pomoc! Musimy jak najszybciej pokryć koszty związane z wywiezieniem krówek w bezpieczne miejsce! Żeby to się stało, zbiórka musiałaby dobić do 110 tys złotych. To, co zostało do tej pory uzbierane (od początku istnienia zbiórki), zostało wydane na wcześniejsze potrzeby- wszystkie faktury są dostępne pod poniższym linkiem.
Krowy są już bezpieczne, a my musimy pokryć zaległe faktury!

Mamy pomysł!
Wyrównajcie sobie stan konta
PRZYKŁADY:
Na koncie masz 2415,78 zł.
Możesz na zbiórkę wpłacić:
-0,78 zł
-5,78 zł
-15,78 zł
Twój wybór czy będą to grosze, czy zaszalejesz bardziej
Grosz do grosza pomoże nam spłacić zaległe faktury!

Mobilizujcie się, udostępniajcie!

03 Lutego 2020, 14:42
Całe stadko już przemieszczone do Azylu. Potrzebujemy ponad 20 tys. zł

Kochani !! Stadko w całości już w nowym domu !!! Zwiększyły się też niestety znacznie nasze zobowiązania.
W dniach od 28. 01. 2020 do 11. 02. 2020 przenieśliśmy całe stado do Azylu w Lipkach Wielkich gdzie czeka je szczęśliwe życie aż do naturalnej śmierci.
W pierwszym etapie przenieśliśmy krowy i cielaki, w drugim młode byczki, w trzecim dorosłe byki.
Przez cały niemal czas padało i było bardzo zimno, co znacznie utrudniało wywóz. Auta grzęzły w błocie i trzeba je było wydostawać. Czeka nas teraz zapłata za częściową sprzedaż kopla,( ok. 9 tys. zł) za wynajęcie firmy ochroniarskiej ( 60 zł za godzinę - 8856 zł . Firmę musieliśmy wynająć ze względu na sabotażowe działania naszych przeciwników w tym właściciela łąki niepogodzonego z wyjazdem stada. Było więc ryzyko kradzieży kopla i wypuszczenia krów . 1 02. 2012 r w sobotę właściciel Zakola Santockiego zdemontował i ukrył zakupiony przez nas pastuch oraz zwinął drut do niego podłączony uniemożliwiając tym samym wypuszczenie zgromadzonych w koplu byków i skazując je na cierpienie. Po wywozie krów musieliśmy przyspieszyć wywóz byków z uwagi na zagrożenie ich życia i zdrowia, Do czasu wyjazdu czyli 9 dni musieliśmy dostarczać na miejsce wodę i siano, doszły dodatkowe koszty transportu, będziemy też przynajmniej na początku pomagać w leczeniu zwierząt bo do pilnej pomocy weterynaryjnej kwalifikuje się kilka, a może nawet kilkanaście krów i byków, które tak naprawdę dopiero teraz po przewiezieniu w miejsce docelowe możemy objąć kompleksową opieką. Tu kosztów jeszcze nie znamy. No i w najbliższej przyszłości kastracja byczków, ale do tego tematu wrócimy za kilka tygodni. Przypominamy też, że jeszcze nie zapłaciliśmy brakujących 3.900 zł zł za wypas w sierpniu. Na już potrzebujemy ponad 20 tys. zł . Mamy nadzieję, że się zmobilizujecie i pomożecie. Że ruszycie do pomocy tak jak na początku wielkiej mobilizacji, kiedy na nas postawiliście. Potem pojawiło się dużo hejtu i nienawiści co niewątpliwie wpłynęło na zatrzymanie zbiórki. Ale udowodniliśmy, że warto było na nas postawić. Dotrzymaliśmy słowa Ale bez Waszej pomocy nic nie zdziałamy. Jeśli naprawdę zależy Wam na stadzie pomóżcie nam a właściwie im.

Suma dotychczasowych przychodów na zbiórkę i bezpośrednio na konto BOZ to 183 986, 78 zł , suma wydatków 183 449,. 7 zł.. Do zapłacenia mamy 20534,40 zł, Na koncie BOZ dla krówek jest 764,59 zł ( nie wliczamy tu kwot zbieranych na specjalne konto adopcyjne gdzie jest aktualnie 2026,57 zł)

11 Stycznia 2020, 16:39
rozliczenie na dzień 11. 01. 2020

 

Na koncie BOZ dla krówek jest teraz 441.24 zł . Brakuje 3558,76 zł abyśmy mogli w całości zapłacić za sierpniową fakturę za wypas, która podobnie jak lipcowa opiewa na kwotę 66 960. Zapłaciliśmy już 6 rat w sumie 62 960 zł. Do zapłaty zostało 4000 zł

Dotychczasowe wpłaty to 173 030,11 zł. , wydatki 172 588, 87 zł .:

Wszystkie opłacone faktury umieszczamy na zbiórce. Ostania faktura za sierpień jest opłacona częściowo:

10. 01. 2010 zakolczykowaliśmy 12  cielaków urodzonych w ciągu ostatnuch 3 miesięcy. Do kolczykowania musieliśmy zastosować środek usypiający aplikowany za pomocą palmera. Niestety nie było możliwe złapanie cielaków w inny sposób, oprócz najmłodszej 6-dniowej dziewczynki, której lekarz weterynarii zaaplikował  też lek z powodu silnego rozwolnienia - Enflocynę.

Powyższa faktura jest za akcje kolczykowania i leczenie małej.

03 Stycznia 2020, 00:35
Aktualizacja na dzień 9. 01. 2020

Na koncie BOZ dla krówek nie ma w tej chwili ani złotówki. Wyłożyliśmy 512,76 zł ze środków przeznaczonych na inne nasze zwierzaki. Brakuje 4512,76 zł abyśmy mogli w całości zapłacić za sierpniową fakturę za wypas, która podobnie jak lipcowa opiewa na kwotę 66 960. Zapłaciliśmy już 6 rat w sumie 62 960 zł. Do zapłaty zostało 4000 zł

Dotychczasowe wpłaty to 170 276,11 zł. , wydatki 170 788, 87 zł .
Wszystkie opłacone faktury umieszczamy na zbiórce. Ostania faktura za sierpień jest opłacona częściowo:

Od listopada naszym krówkom dostarczamy  świerze siano i warzywka, które zajadają ze smakiem.

03 Stycznia 2020, 00:17
ostatnie faktury

 

 

 

 

 

Na koncie BOZ dla krówek nie ma w tej chwili ani złotówki. Wyłożyliśmy 746,72 zł ze środków przeznaczonych na inne nasze zwierzaki. Brakuje 4746,72 zł abyśmy mogli w całości zapłacić za sierpniową fakturę za wypas, która podobnie jak lipcowa opiewa na kwotę 66 960. Zapłaciliśmy już 6 rat w sumie 62 960 zł. Do zapłaty zostało 4000 zł

Dotychczasowe wpłaty to 169 727,15 zł. , wydatki 170 473, 87 zł .
Wszystkie opłacone faktury umieszczamy na zbiórce. Ostania faktura za sierpień jest opłacona częściowo:

Wśród faktur są niestety także te , których nie chcielibyśmy otrzymywać . Są to 3 faktury za utylizację naszych zmarłych krówek.

21 Października 2019, 22:14
Aktualizacja na 20. 10. 2019

Aktualizacja na dzień 20 10. 2019

Na koncie BOZ jest w tej chwili 2107.69 zł Brakuje 17892 31 zł abyśmy mogli w całości zapłacić za sierpniową fakturę za wypas, która podobnie jak lipcowa opiewa na kwotę 66 960. Zapłaciliśmy już 3 raty w sumie 46960 zł. Do zapłaty zostało 20 000 zł

Dotychczasowe wpłaty to 150 611,56 zł. , wydatki 148 503, 87 zł .
Wszystkie opłacone faktury umieszczamy na zbiórce. Ostania faktura za sierpień jest opłacona częściowo:

06 Października 2019, 13:48
Aktualizacja na dzień 6. 10. 2019 r

Na koncie BOZ jesteś w tej chwili 4147.10 zł Brakuje 22.812 90 zł abyśmy mogli w całości zapłacić za sierpniową fakturę za wypas, która podobnie jak lipcowa opiewa na kwotę 66 960 . Zapłaciliśmy już dwie raty po 20 tys. zł czyli razem 40 tys,. zł. Do zapłaty 26 960 zł

Dotychczasowe wpłaty to 145690,97 zł. , wydatki 141 543, 87 zł .
Wszystkie opłacone faktury umieszczamy na zbiórce. Ostania faktura za sierpień jest opłacona częściowo:

21 Września 2019, 21:27
Brakuje nam 43 219 .30 zł do zapłaty za wypas w sierpniu !!!!!!!

Aktualizacja na dzień 21. 09. 2019

Na koncie BOZ jesteś w tej chwili 3740,70 zł Brakuje 43.219, 30 zł abyśmy mogli w całości zapłacić za sierpniową fakturę za wypas, która podobnie jak lipcowa opiewa na kwotę 66 960 . Zapłaciliśmy już pierwszą ratę w wysokości 20 000 tys. zł

Dotychczasowe wpłaty to 125284,57 zł. , wydatki 121 543, 87 zł .
Wszystkie opłacone faktury umieszczamy na zbiórce. Ostania faktura za sierpień jest opłacona częściowo:

13 Września 2019, 00:17
Mamy nową fakturę za wypas w sierpniu do zaplacenia:

faktu

01 Września 2019, 08:42
Krówki już przebadane

Aktualizacja:

W dniach od 27 do 31. 08. nasze krowki przechodziły badania na choroby zwalczane z urzędu: gruźlicę brucelozę i białaczkę. Długo by opowiadać . Ważne jest jedno. Wszystkie są wolne od gruźlicy. Całe stado pozytywnie przeszło test tuberkulinowy. Czekamy jeszcze na wyniki krwi ( białaczka, bruceloza). Podczas badań krówki, byczki i cielaki zostały zakolczykowane. Wczoraj po 5 dniach spędzonych w ciasnej zagrodzie  stadko znów zostało wypuszczone na wolność Nie było innego wyjścia. Muszą odpocząć i wyluzować. To był dla nich ogromny stres i stanie w pełnym słońcu.   Niestety jedna z krówek nie przeżyła. Sekcja zwłok wykazała wzdęcie żołądka.  Teraz czekamy na odgórne decyzje dotyczące wyjazdu, bo niestety w tej kwestii sprawy się pokomplikowały      


Stan naszych finansów na dzień 31. 08. 2019r.

Dotychczasowe wpłaty to 112 769, 61 zł. Na tę sumę składają się 3 elementy: 44 602, 70 zł ze zbiórki Klubu Gaja, 43 464,68 zł ze zbiórki BOZ na Ratujmy Zwierzaki, 24702, 23 zł wpłaco ne bezpośrednio na konto BOZ z czego 14 512. 16 wpłacone przez przyjaciół naszych krówek zza Odry.

Teraz wydatki: dotychczas wydaliśmy 68 908, zł na wypas za lipiec, na kolczyki i kolczykownice, oraz węże strażackie do doprowadzenia wody z Warty dla krów podczas 5-ciu dni badań i kolczykowania. Zostało więc 43 860,74 zł z czego ok 22 tys ( nie dostaliśmy jeszcze faktur) zapłacimy firmie Borys Waldej za budowę zagrody i poskromów oraz Lekarzowi weterynarii z Międzychodu za środową akcję wyłapywania uciekinierów za pomocą palmera. Zostanie nam ok 21 tys. zł Brakuje 46 tys zł abyśmy mogli zapłacić za wypas w sierpniu. Fakturę dostaniemy już niebawem. Musimy Was prosić o mobilizację i wpłaty. Nawet jakbyśmy chcieli utrzymywać stado we wrześniu jako strona społeczna sami widzicie nie damy rady.

Powyżej potwierdzenie przelewu :

Otrzymaliśmy pierwszą fakturę za wypas krówek w miesiącu lipcu:

Biuro Ochrony Zwierząt z Zielonej Góry, które zajmuje się niesieniem pomocy i ochroną zwierząt w Polsce, weszło w posiadanie stada wolnych krów z gminy Deszczno. Właściciel stada otrzymał wcześniej wyrokiem sądu zakaz posiadania krów na okres trzech lat. W czerwcu zastosował się do tego wyroku i przekazał te krowy nam. Bardzo wyraźnie podkreślamy, że to wejście w posiadanie jest terminem z Ustawy o ochronie zwierząt. Art 38a pkt 1. Wejście w posiadanie nie oznacza, że jesteśmy właścicielami. Jesteśmy dysponentami, którym właściciel powierzył opiekę nad stadem na czas obowiązywania zakazu. 

Naszym celem jest jak najszybciej przekazać całe stado do gospodarstwa ekologicznego, gdzie krowy będą miały zapewnione dobre warunki życia oraz gdzie będą mogły żyć do końca swoich dni. Pierwsze kroki to zbadanie stanu zdrowia krów oraz ich zarejestrowanie, aby można było je formalnie przekazać dalej.

Dlatego bardzo Was prosimy o pomoc. Na ten moment mamy nóż na gardle. Nasze działania są bardzo intensywnie blokowane przez urzędników. Spotykamy się z niechęcią, ciągłym przekładaniem terimów załatwienia sprawy, dezinformacją, a wręcz kłamstwem. Wiele wskazuje na to że jest to działanie celowe, mające nas zniechęcić i zmusić do wycofania się z walki o stado. Rodzi się więc podejrzenie, że ktoś ma w tym swój  interes. My jednak się nie poddamy, walczymy dalej i będziemy walczyć aż do skutku. Jednak bez Waszej pomocy to niewykonalne, bo koszty utrzymania stada są ogromne.

Wierzymy w WAS oraz siłę i determinację wszystkich, którzy do tej pory walczyli o jedyne w swoim rodzaju stado w Europie. Wierzymy,  że teraz pozostaniecie  z nami w tej bardzo trudnej sytuacji.  Los krówek i reszty naszych zwierzaków jest w Waszych rękach!

A teraz konkrety.  Potrzebujemy środki po pierwsze na:

- tymczasowe utrzymanie krów w obecnym miejscu, czyli w rezerwacie Santockie Zakole (do 30 czerwca  utrzymanie stada było pokrywane ze środków gminy Deszczno), teraz spoczywa na nas. Mamy więc nóż na gardle i jesteśmy w dramatycznej sytuacji. Koszt za dobę wypasu i pobytu stada wynosi 2160 zł. Nie jest to wygórowana kwota wbrew pozorom. Koszt dzienny pobytu jednej krowy wynosi 12 zł x 180 to 2160 zł. Dodajmy, że koszt  utrzymania psa w schronisku wynosi 13 zł - 15 zł. Więc to nie jest drogo.

Pierwsza umowa zostanie zawarta na około 2 miesiące, co daje kwotę około 140 tys. 
- bieżącą opiekę weterynaryjną oraz badanie zdrowia zwierząt.
- przygotowanie infrastruktury do pierwszego badania na choroby zwalczane z urzędu. Jesteśmy umówieni z firmą P.W.BORYS s.c. Mamy kosztorys: Całkowity koszt to około 17 tys. zł /netto

Wycena dotyczy:
- poskrom weterynaryjny
- panele ogrodzeniowe 3m - 80 sztuk
- pałąk - 3 sztuki
- brama zasuwna - 2 sztuki
- słupek fi 8/250 cm
- transport i montaż 29.07.2019
- pomoc przy zaganianiu 3 osoby 30.07-01.08.2019 (termin wątpliwy ze względu na urzędniczą opieszałość)
- demontaż 02.08.2019

Następnym krokiem będzie:
- przetransportowanie krów do nowego miejsca,

Jeśli krowy pozostaną do zimy w Borku, trzeba je będzie przepędzić w inne bezpieczne miejsce (Zakole Santockie to teren zalewowy)  i tam wybudować wiatę na zimę.

Rozpoczynamy od kwoty 300 tys., bo tak naprawdę nie wiemy, co będzie po dwóch miesiącach. Wciąż nie znamy odpowiedzi na pytanie, czy krówki będą mogły pojechać do Czarnocina po pierwszym badaniu, czy będą musiały czekać jeszcze 3 lub 6 miesięcy na następne badania, które mają całkowicie uwolnić stado od chorób. Będziemy się starać o dofinansowanie czy pomoc z ministerstwa, ale na razie nie ma  o tym mowy i jesteśmy zdani sami na siebie. Podjęliśmy ogromne ryzyko jako niewielka, choć prężna organizacja, mająca pod opieką kilkadziesiąt innych zwierzaków, które nie mogą na tym ucierpieć.

 

Organizator
6 aktualnych zbiórek
70 zakończonych zbiórek
Wsparły 1 684 osoby
92 801 zł (61,86%)