"Kot sobie poradzi...". One nie miałyby szans na przeżycie!

Wsparły 2 osoby
50 zł (5%)
Brakuje jeszcze 950 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 4 Stycznia 2021

Zakończenie: 1 Lutego 2021

Oto Wróbelki - kociaki, które kilka dni temu przyjechały do nas z jednej ze wsi pod Gdańskiem. Niestety nadal w wielu miejscach koty traktowane są po macoszemu. Nie są sterylizowane, nie są szczepione i nie są leczone. Nikt nie przejmuje się tym, że są chore, że kotki w rui są gwałcone przez okoliczne kocury, że rodzą się kolejne niechciane kocięta, które giną pod kołami samochodów lub umierają z chorób. Jest takie powiedzenie" kot sobie poradzi ". Jak sami widzicie tu mamy przykład kotów, które ewidentnie sobie nie poradziły...

Niestety zima dla kociąt jest bezlitosna i co roku zbiera potężne żniwo. Niektórzy nazywają ten fakt "selekcją naturalną"... Kolejne chore pojęcie, z którym absolutnie się nie zgadzamy i głośno mówimy "NIE!"

Wróbelki trafiły do nas brudne, zapchlone, zaropiałe i z wysoką gorączką... Gdyby nie to, że wypatrzyła je jedna z naszych wolontariuszek, prawdopodobnie umarłyby w najbliższym czasie lub straciły oczy na skutek rozwijającego się w szybkim tempie wirusa kociego kataru... Maluchy dostały drugą szansę.

Trafiły do domu tymczasowego, gdzie mają ciepło, dobre jedzenie, a przede wszystkim są leczone. Z dnia na dzień wyglądają coraz lepiej, ale dopóki nie są zaszczepione, wszystko może się zdarzyć. Mamy ogromną nadzieję, że wyzdrowieją, zaszczepimy je i napiszemy dla nich post adopcyjny.

Bardzo prosimy Was o ciepłe myśli i wsparcie finansowe na ich leczenie. To cztery kociaki, które musieliśmy odpchlić, odrobaczyć i które codziennie dostają leki. Niestety potrzebna jest kwota kilkuset złotych i to na pokrycie tylko usług weterynaryjnych. A gdzie utrzymanie kociąt... 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
347 zakończonych zbiórek
Wsparły 2 osoby
50 zł (5%)
Brakuje jeszcze 950 zł
Wesprzyj