Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Smutne to święta były dla nas.W Wigilię dostalismy informację że młodziutka koteczka odeszła nagle a drugi kociak przestał jeść.
Z tyłu głowy zapaliła się lampka: to może być PANLEUKOPENIA!!!Na działce jeszcze 4 kociaki i ich dwie nieoswojone matki. Kiedy zabieraliśmy tę czwórkę, kociak, który zachorował jako drugi odszedł w nocy, a kolejna kotka straciła apetyt. Podjęlismy próbę ratowania tych 4 pozostałych, surowica, antybiotyki i płynotetapia. Niestety po 2 dniach walki odeszły 2 kolejne 5 miesieczne koteczki. Zostały dwa 6 miesieczne kocurki, dostały 3 razy surowicę (u tych na razie testy na panleukopenię dały wynik ujemny).
Ponieślismy tym razem klęskę ale próbowaliśmy walczyć z całych sił nie patrząc na to że święta i powinnismy siedzieć przy stole z rodziną. ŻYCIE NIE MA CENY! Proszę, pomóżcie wspomóżcie nasze działania. Bardzo liczymy na Waszą pomoc, bo same dobre chęci i zaangazowanie emocjonalne i fizyczne nie wystarczy.
Ładuję...