Zakochani bez wzajemności

Wsparło 18 osób
461 zł (15,36%)
Brakuje jeszcze 2 539 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 21 Listopada 2019

Zakończenie: 21 Stycznia 2020

Pies towarzyszył człowiekowi od zawsze. A pies rasowy został zaprojektowany przez człowieka dla człowieka. Taki pies bez właściwej relacji z opiekunem zupełnie sobie nie radzi, ani psychicznie, ani  fizycznie. Pies rasowy ma wpisany w geny przepis na życie, jeśli żyje wbrew przeznaczeniu - jest podwójnie nieszczęśliwy.

Labrador unieruchomiony w kojcu przeżywa koszmar, niestety to częste zjawisko na posesjach, coś, na co trudno spokojnie patrzeć. Dakar został wykupiony po 4 latach w zamknięciu. (zdjęcie poniżej).

Delfin - pies w typie goldena (zdj powyżej pochodzi z czasu bezdomności) - był przywiązany do drzewa i tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności został uratowany i dokarmiany przez dobrych ludzi. Spędził wiele miesięcy na ulicach Szydłowca, na szczęście miał co jeść i miał kąt na czyimś  podwórku. Nic poza tym.

Runo (powyżej - zdj pochodzi z DT, gdzie obecnie przebywa) - w typie maltańczyka, czy też westa - ponad dwa lata błąkał się po wioskach w poszukiwaniu wody i jedzenia... Zabrany do warunków domowych nie chce nawet wyjść na podwórko.  Łatwo sobie wyobrazić, co przeżywał zdany tylko na siebie.

Lista naszych rasowych podopiecznych jest długa, obejmuje także ponad 60 owczarków niemieckich różnych typów i maści. (na zdjęciu powyżej Kolia - 3 lata w fundacji). Wszystkie mają problemy z psychiką, bo to psy całkowicie uzależnione od człowieka, bez niego wariują. Muszą czasem bardzo długą drogę przebyć, zanim będą gotowe do adopcji. Ich atrakcyjny wygląd tylko podnosi ryzyko, że nie spełnią oczekiwań... Takie psy bardzo często bywają zwracane (!!), co jest kolejną katastrofą i pogłębia traumę. 

Pies rasowy kocha całym sercem,  zraniona miłość bardzo go boli i pozostawia trwałe ślady w psychice. Z kojców, ulic, zaciśniętych łańcuchów zabraliśmy dziesiątki psów w typie rasy - amstaffy, spaniele, sznaucery, posokowce, wyżły... Najnowszy nasz nabytek to 7-miesięczna Rewia (poniżej i profilowe) - aż trudno uwierzyć, że się błąkała, głodna i przestraszona przy drodze szybkiego ruchu w gminie Zagnańsk. Zanim trafiła do fundacji przez trzy dni przechodziła z rąk do rąk, o procedurach obowiązujących w takich sytuacjach nie wie ani policja, ani władze gminne, ani sołtys... Pozostawiam to bez komentarza. Niewiarygodne, jak ta suczka chce kochać... W gabinecie wpakowała się pani dr na kolana. Niestety na razie mamy dla niej tylko zimny kojec.

To jest Polska. W Polsce pies jest niczym. Nie ma taryfy ulgowej nawet dla tych, które bez nas nie umieją żyć.  Zakochane bez wzajemności  kochają dalej z przebitym sercem. Nam chodzi o to, by to serce wyleczyć. Prosimy o pomoc,  one mają tylko nas dwie - ot i cała fundacja.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
5 aktualnych zbiórek
21 zakończonych zbiórek
Wsparło 18 osób
461 zł (15,36%)
Brakuje jeszcze 2 539 zł
Wesprzyj