Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Ta zbiórka łączy w sobie dwa równie ważne cele. Z jednej strony pozwala nam utrzymać azyl i dalej zapewniać opiekę zwierzętom, które już tu są. Z drugiej - umożliwia stworzenie dostosowanego pawilonu opieki i leczenia, którego dziś po prostu nam brakuje. Brak takiej przestrzeni oznacza większe ryzyko powikłań, infekcji i strat - nawet wtedy, gdy robimy wszystko, co w naszej mocy.
W dalszej części zbiórki pokazujemy dokładnie, jak działa azyl, na co przeznaczane są środki i jaką rolę ma odegrać nowe miejsce opieki i leczenia.


W azylu codziennie podejmujemy decyzje, które muszą chronić wszystkie zwierzęta - zwłaszcza te najsłabsze. Nie każde potrzebuje tylko miski i ciepłego kąta. Niektóre potrzebują ciszy, izolacji, aparatury i stałej obserwacji. Dlatego tworzymy dodatkowy pawilon opieki i leczenia

Pawilon opieki i leczenia – jak realnie pomaga zwierzętom
• Sala wsparcia oddechu
Dla kotów z ciężkimi problemami oddechowymi. Cisza, stały nadzór i warunki, które pozwalają reagować natychmiast – gdy liczą się minuty.
• Sala najmniejszych kociąt
Dla osesków i bardzo małych kociąt. Ciepło, sterylność i ciągła opieka, których nie da się zapewnić „przy okazji”.
• Leczenie i rekonwalescencja
Dla zwierząt po operacjach i długim leczeniu. Spokojna przestrzeń potrzebna, by wracać do sił bez stresu i ryzyka powikłań.
• Izolacja i diagnostyka
Dla nowo przyjętych i chorych zwierząt. Bezpieczne miejsce obserwacji, które chroni cały azyl przed rozprzestrzenianiem się chorób.
• Opieka długoterminowa
Dla zwierząt, które potrzebują więcej czasu niż „standard”. Stabilne warunki dla tych, których zdrowie odbudowuje się powoli.
Przykładowi podopieczni:
Borys trafił do nas po śmierci swojego opiekuna. Przez kilka dni siedział pod drzwiami mieszkania i czekał, aż ktoś wróci. Mela została znaleziona w kartonie przy śmietniku – miała zaledwie kilka tygodni. Dziś śpią obok siebie. On pilnuje jej jak starszy brat, ona uczy go, że świat jeszcze może być dobry.Oboje są już bezpieczni. Ale bezpieczeństwo kosztuje – leczenie, szczepienia, karma specjalistyczna.

Kiedy Maciuś trafił do nas interwencyjnie, jego tylna łapa była w bardzo ciężkim stanie. Złamanie kości strzałkowej, zerwany staw skokowy. To nie był drobny uraz. Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe. Maciuś przeszedł operację. Niestety nie udało się uratować chorej łapy. Dziś ma trzy łapki. I ogromną wolę życia. Powoli dochodzi do siebie. Uczy się równowagi na nowo. Patrzy spokojnie, jakby wiedział, że już jest bezpieczny.

Figa została przyniesiona w transporterze, który pachniał wilgocią i strachem. Miała silny katar, zaropiałe oczy i ważyła mniej, niż powinna. Przez pierwsze dni nie jadła. Tylko patrzyła. Dziś zaczyna mruczeć. Powoli odzyskuje siły, ale nadal potrzebuje leczenia i stałej opieki weterynaryjnej.

Luna długo nie pozwalała się dotknąć. Każdy ruch ręki oznaczał dla niej zagrożenie. Nie wiemy, co przeszła wcześniej. Wiemy tylko, że bardzo się bała. Pierwszy raz przewróciła się na plecy po trzech tygodniach. To był znak – zaczyna ufać. Dziś bawi się zabawką i uczy się, że człowiek może być bezpieczny.

Toffi i Nela Znaleziono je razem – schowane pod drewnianą szopą na obrzeżach wsi. Były wychudzone, zmarznięte i tak mocno wtulone w siebie, jakby wiedziały, że tylko razem przetrwają. Dziś śpią na miękkim kocu. Jedzą regularnie. Zaczynają się bawić.

Ma zaledwie kilka tygodni. Kiedy trafił do nas, był odwodniony, osłabiony i tak cichy, jakby nie miał już siły wołać o pomoc. Nie wiemy, jak długo był sam. Wiemy tylko, że jego małe serce biło za szybko, a organizm był skrajnie wyczerpany. Dziś leży pod kroplówką. Każda kropla to dla niego szansa. Każda godzina to walka o stabilizację. Jest bardzo dzielny.

Dzięki Waszemu wsparciu znajdujemy dziesiątki odpowiedzialnych, przemyślanych domów takich, w których zwierzęta naprawdę są traktowane jak członkowie rodziny.

Prowadzenie azylu to codzienne, stałe koszty niezależne od pory roku czy liczby interwencji Miesięczne utrzymanie azylu to 40 000–60 000 zł. Kwota ta wynika z liczby zwierząt i zakresu opieki, jaką im zapewniam.

Na te koszty składają się m.in.:
-karma dla ponad 200 psów i kotów, każdego dnia, bez przerw
-leczenie i leki dla zwierząt chorych, powypadkowych i zaniedbanych
--media. ogrzewanie, prąd, woda
-transport na interwencje, do lecznic i adopcji
-działania adopcyjne i informacyjne, dzięki którym zwierzęta znajdują domy
-Opieka nad bezdomnymi zwierzętami opiera się głównie na ludziach dobrej woli.
Nie mamy stałego państwowego finansowania, dlatego każda wpłata ma znaczenie. Każda złotówka to konkretna pomoc i konkretne życie.
KONTAKT I ODWIEDZINY

Ładuję...