Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Aktualizacja: Niestety zbiórka kompletnie nam nie idzie. Jesteśmy zmuszeni zawiesić przyjmowanie jakichkolwiek zwierząt, zawiesić odławianie na sterylizację bo zobowiązania finansowe przekroczyły nasze możliwości. Jest nam BARDZO przykro ale każda forma naszej pomocy (leczenie, karmienie, zabiegi) to gigantyczne dla nas koszty.
Musimy najpierw spłacić wszystkie długi zanim wrócimy do pomogania.
----------------------------------------------------------------------------
Nigdy nie było nam łatwo prosić o pomoc. Zawsze wierzyliśmy, że jakoś damy radę. Że znajdziemy rozwiązanie, nawet gdy sytuacja będzie bardzo trudna.
Dziś musimy powiedzieć to głośno: sami już nie damy rady. Pod naszą opieką są chore koty, kocięta wymagające leczenia i szczepień, seniorzy, którzy od lat mieszkają w lecznicy oraz zwierzęta, których nikt nigdy nie wybrał.

Same rachunki za leczenie przekraczają 20 tysięcy złotych miesięcznie. Do tego dochodzą koszty karmy, żwirku i codziennej opieki — wydatki, których nie można odłożyć na później.

Nasza praca to nie jedna historia. To codzienna walka na wielu frontach: ratowanie życia, leczenie, opieka nad seniorami, profilaktyka i kastracje, dzięki którym zapobiegamy narodzinom kolejnych niechcianych zwierząt i ich cierpieniu.
Są z nami również zwierzęta, które mieszkają w lecznicy od lat. Każdy dzień ich pobytu oznacza kolejne koszty, ale nie potrafimy ich zostawić tylko dlatego, że nikt ich nie wybrał.Mamy długi. Coraz częściej towarzyszy nam lęk, że za chwilę nie będziemy mogli pomóc kolejnem u zwierzęciu, które będzie cierpiało i potrzebowało ratunku.

Dlatego dziś prosimy Was o wsparcie.
Jeżeli możesz, wpłać choć kilka złotych. Jeżeli nie możesz — udostępnij tę zbiórkę. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliżają nas do tego, byśmy nadal mogli ratować życie. Dziękujemy, że jesteście z nami.
Ładuję...