Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Wsparło 317 osób
16 365 zł (32,72%)
Brakuje jeszcze 33 635 zł

Rozpoczęcie: 26 Lipca 2026

Zakończenie: 26 Listopada 2026

Godzina: 13:00

30 Sierpnia 2026, 14:17
Podziękowanie

Drodzy Darczyńcy! Za każdym naszym sukcesem, stoicie Wy - cisi i niewidoczni, ale to właśnie Wy dajecie nam siłę, wspierając naszą walkę każdego dnia. Dzięki Waszemu wsparciu my możemy nieść pomoc tym najsłabszym, którzy nie potrafią sami się wyleczyć ani zdobyć pożywienia. Każdy, nawet najmniejszy pieniążek, który wpłacicie na naszą zbiórkę, sprawia, że kolejne zwierzę dostaje szansę, szansę na nowe życie.

Jest nam niezmiernie miło, że obdarzyliście zaufaniem naszą małą Fundację, obiecujemy, że Was nie zawiedziemy. Życia nie da się kupić, ale można je uratować. Bólu nie da się oszukać, ale można go uśmierzyć. Choroba potrafi zabić, ale można ją wyleczyć.

Obecnie nasza Fundacja utrzymuje 28 psiaków, część z nich przebywa w hotelach, inne w domach tymczasowych, niektóre są jeszcze w klinikach. Potrzebujemy środków, aby te zwierzęta mogły odzyskać zdrowie tak jak Miecio i Aleks.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Potrzebujemy środków, aby móc opłacić hotele, faktury w klinikach, zakupić karmę... Potrzebujemy Waszej pomocy Drodzy Darczyńcy i o tę pomoc prosimy.

Za każdym uratowanym zwierzęciem stoi historia. Pomóż nam dopisać jej szczęśliwe zakończenie.

Każdego dnia odbieramy telefony, których nikt nie chciałby usłyszeć. Porzucony pies przy ruchliwej drodze, wychudzony staruszek przykuty do budy, zwierzę potrącone przez samochód, walczące o życie, szczeniaki pozostawione w lesie. Każde zgłoszenie to dramat, który wymaga natychmiastowej reakcji.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie
Zlewki i skóry zabitych wcześniej królików, tak żywiona była Zumra. W nieocieplonej budzie, na zimnych deskach leżało pięć szczeniąt, które suczka musiała wykarmić. Agresywny i pijany opiekun, nie chciał z nami rozmawiać, konieczna była interwencja policji. Nie zostawiliśmy Zumry, razem z maluszkami odejachała z tego miejsca.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie
Opiekun Zorana trzymał go w kojcu, a oprócz tego na łańcuchu, który owninął psu bezpośrednio na szyi skręcając wszystko drutem. Zoran -młody bokser został przez nas odebrany, dzisiaj ma wspaniały dom i kochających go ludzi.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie
Łancuch nie wystarczył, właściciel posesji dla pewności, że suczka nie ucieknie do skórzenego paska od spodni, który służył zwierzęciu za obrożę, wkręcił śrubę. Zaciśnięta "obroża" z tkwiącym w niej metalowym elementem, raniła szyję Ziutki przy każdym ruchu. 

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie
Potrącony Leoś, w szoku uciekł z jezdni i ukrył się przy jednym z pobliskich domów. Właścicieli posesji zaniepokoiło ciche skomlenie dochodzące od strony altany, to Oni zadzwonili do nas i poprosili o pomoc. Leoś był połamany, bardzo cierpiał. Dzięki naszej szybkiej reakcji, udało się mu pomóc.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Jesteśmy niewielką Fundacją, ale nasze serca i determinacja są ogromne. Każdego roku pomagamy blisko 100 zwierzętom, które bez naszej interwencji często nie miałyby żadnych szans. Zabieramy je z miejsc, gdzie spotkała je krzywda, zapewniamy pomoc weterynaryjną, bezpieczeństwo i czas potrzebny, by znów zaufały człowiekowi.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie
Dunaj nie zasługiwał według gospodarza na lepszą budę, nie zasługiwał bo nie szczekał na obcych, nie pilnował gospodarstwa, a więc był bezużyteczny. Przypięty na tyłach domu, żywiony kośćmi i zlewkami, resztę życia miał spędzić właśnie w tym miejscu. Żadne zwierzę nie powinno doświadczać takiego upodlenia, dlatego Dunaj został przez nas zabrany

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie
Buciek-przypięty łańcuchem do drzewa, gdzieś pod lasem. Gospodarz zaprowadził go tam w przeddzień naszej interwencji. Na terenie gospodarstwa nie było budy, pies przetrzymywany był w szopie, przypięty łańcuchem żeby jak twierdził właściciel posesji "nie uciekł ". 

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Każde z tych zwierząt, oprócz swojej histori ma również swoje imię. To nie są anonimowe przypadki ani liczby w statystykach, to Luna, Parys, Figa, Borys czy Sonia. Każde z nich czuje ból, strach i samotność tak samo jak my, każde czeka na człowieka, który wyciągnie pomocną dłoń i da mu szansę na nowe życie.

Niestety, ratowanie życia kosztuje. Nasza Fundacja nie otrzymuje stałego finansowania. Nie utrzymują nas dotacje ani sponsorzy, istniejemy wyłącznie dzięki darowiznom i wpłatom ludzi, którzy – tak jak my – wierzą, że każde życie ma wartość. Każda złotówka z tej zbiórki zostanie przeznaczona na to, co dla naszych podopiecznych jest najważniejsze:
ratujące życie operacje i specjalistyczne leczenie,

- diagnostykę, leki i rehabilitację,

- pobyt psów w hotelach i domach tymczasowych, kiedy nie mają dokąd pójść,

- karmę, suplementy i środki pielęgnacyjne,

- transport zwierząt, paliwo oraz koszty interwencji,

- zakup niezbędnych akcesoriów, takich jak legowiska, smycze, obroże, transportery czy środki do utrzymania czystości.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie
5- kilogramowy Gacuś został "ukarany" za przechodzenie pod siatką na posesję sąsiada. Śruty utknęły tak bardzo blisko kręgosłupa, że milimetry dzielily go od utraty władzy w łapkach. Gdyby nie nasza interwencja i natychmiastowa pomoc, ten malutki piesek już nigdy nie poruszałby się o własnych siłach.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Za każdym uratowanym zwierzakiem stoi nie tylko wzruszająca historia, ale także ogrom pracy i naszej odpowiedzialności. Są noce spędzone w lecznicach, setki kilometrów przejechanych, aby odebrać zwierzę z miejsca, gdzie cierpiało. Są łzy, kiedy nie udaje się wygrać walki, ale jest też ogromna radość, gdy widzimy, jak przestraszony pies po raz pierwszy macha ogonem, a zaniedbane zwierzę zasypia spokojnie, wiedząc, że już jest bezpieczne.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Dziś sami potrzebujemy pomocy.

Koszty leczenia, utrzymania zwierząt i codziennej działalności stale rosną. Chcemy nadal odpowiadać na telefony z prośbą o pomoc. Chcemy nadal mówić: „Tak, przyjedziemy, Tak, pomożemy”, ale bez wsparcia ludzi o wielkich sercach może nadejść dzień, w którym zabraknie nam środków, by uratować kolejne życie.

Dlatego prosimy Was o wsparcie naszej zbiórki. Nie ma znaczenia, czy będzie to 10, 20 czy 100 zł. każda wpłata to realna pomoc. To kolejny opatrunek, kolejny worek karmy, kolejna wizyta u weterynarza, kolejny dzień w bezpiecznym miejscu i kolejna szansa na nowe życie.

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Nie zbieramy na marzenia. Zbieramy na życie

Jeśli nie możesz wesprzeć nas finansowo, udostępnij tę zbiórkę swoim znajomym. Dzięki temu może ona dotrzeć do osób, które zechcą pomóc. Wierzymy, że dobro wraca. Widzimy to każdego dnia w oczach zwierząt, które po miesiącach cierpienia znów potrafią zaufać człowiekowi.

Dziękujemy, że jesteście z nami. To dzięki Wam możemy pisać nowe, szczęśliwe rozdziały w historiach zwierząt, które kiedyś znały tylko strach i cierpienie. Razem możemy uratować jeszcze wiele istnień.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
38 zakończonych zbiórek