Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Cichy dom w małej miejscowości w województwie łódzkim. Za jego drzwiami kryje się historia dobra… i bezradności. Pani Dorota ma ogromne serce. Zbyt ogromne, by potrafiła odwrócić wzrok.
Nie oddała ich do schroniska. Nie zamknęła oczu na ich los. Kiedy pojawiły się w jej życiu, bezbronne, niechciane, znikąd, przyjęła je pod swój dach. Bo wiedziała, że dla nich to może być jedyna szansa. Dziś sama potrzebuje pomocy.

Zmaga się z problemami zdrowotnymi i bardzo trudną sytuacją finansową. Dom wymaga pilnych napraw, ogrodzenie rozpada się i jest w fatalnym stanie. Psy często wybiegają na ulicę, narażając siebie i kierowców na tragedię. Teraz najważniejsze są one.

Pod opieką Pani Doroty są:
* dwa młode, 10-miesięczne pieski,
* 3-letnia sunia,
* piesek, którego przygarnęła po śmierci swojej przyjaciółki
* oraz kot
Pilnie szukamy dla nich domów stałych lub tymczasowych. Z Panią Dorotą zostanie tylko jeden mały piesek ten, którego przygarnęła po śmierci swojej przyjaciółki chorej na raka. To nie jest „kolejny pies”. To wspomnienie. Obietnica. Cząstka kogoś, kogo już nie ma. Chcemy, by wszystkie zwierzęta zostały:
✔ przebadane
✔ zaszczepione
✔ wykastrowane
✔ zabezpieczone przeciw pasożytom
✔ najedzone i bezpieczne


Kastracja czterech psów i kota, badania, szczepienia oraz karma to koszt, którego sami nie udźwigniemy. Każdy dzień zwłoki to ryzyko niechcianych miotów, chorób i kolejnych dramatów. Nie chcemy czekać, aż stanie się coś, czego nie da się cofnąć. Dlatego prosimy:
❤️o wpłatę – nawet najmniejszą
🏠 o dom tymczasowy lub stały
📢 o udostępnienie zbiórki


Czasem dobre serce to za mało. Pomóżmy, zanim bezradność wygra z dobrem. Każda złotówka to krok do bezpiecznego życia dla tych zwierząt. Nie pozwólmy, by zostały z tym same.
Ładuję...