Tosia zbiera na "koks"

Closed
Supported by 78 people
1 000 zł (62,5%)

Started: 20 January 2016

Ends: 18 March 2016

Thank you for your support - every penny counts.
Together we have great power!
As soon as we receive the result of the action, we will post it on the site.

TOSIA.

 

Nazywam się Tosia. Mam 20 lat. Zbieram na piękny wygląd, „koks” na masę mięśniową i lepszą ruchomość stawów.

Kilka lat temu, gdy przestałam być potrzebna, a starość wzięła mnie w swoje objęcia, trafiłam pod opiekę Fundacji Centaurus. Od tamtego czasu całe dnie spędzam wraz z innymi emerytami na skubaniu trawy czy siana, a gdy słońce chyli się już ku zachodowi, wszyscy razem idziemy do stajni, gdzie czeka na nas pyszna kolacja. Los dobrze się ze mną obszedł, choć emerytury nie otrzymałam w stajni, na którą całe życie pracowałam. Tam zabrakło dla mnie miejsca. Bo gdy przychodzi starość i niedołężność, przyjaźń i miłość dotychczasowego właściciela najczęściej się ulatnia. Ale nie narzekam. Mam ciepłą stajnie pachnącą słomą i sianem. Mam końskich przyjaciół, z którymi czasem się pokłócę, ba, raczej zadziora jestem. Mam tutaj swój kawałek nieba. Tylko ostatnio coraz bardziej dokuczają mi spracowane stawy, a że lat mi nie ubywa to i z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc coraz wolniej się ruszam. Kiedyś uwielbiałam biegać i dokazywać, dziś krok za krokiem, powoli idę za resztą mojego stada i to w starości boli najbardziej - niedołężność.

Nie jestem jeszcze całkiem leciwą emerytką. Mam „tylko” 20 lat, mogłabym jeszcze biegać, ale nadmierna eksploatacja sprawiła, że nie wszystko u mnie działa tak, jak by działać mogło. Młodsza już nie będę – no niestety, ale gdybym otrzymywała odpowiednią suplementację wspomagającą stawy, zmniejszającą dolegliwości z ich strony wiele długości padoku bym jeszcze przegalopowała. Nie pogardziłabym również musli dla starszych koni, bo już nie tak przyswajam pasze jak młodziki i coraz trudniej mi utrzymać właściwą wagę, a ponieważ powoli się ruszam, spada mi również kiedyś imponująca – masa mięśniowa. Na jej utrzymanie też są wspaniałe preparaty dla koni w moim wieku.

Miesięczny koszt kuracji, która zapewni mi możliwość poprawy komfortu życia i wyglądu, to około 800 zł, wliczając w to suplementy, które by sprawiły, że poczuje się lepiej i będę dużo bardziej sprawna. To dla moich opiekunów, którzy każdego dnia mną się zajmują, bardzo duża kwota, a takich koni jak ja, niechcianych przez poprzednich właścicieli, schorowanych emerytów tylko do kochania, pod moim kawałkiem nieba mieszka kilkadziesiąt.

Więc zanim przyjdzie Twoja starość i poczujesz, jak to jest nie móc szybciej wstać czy biec – już dzisiaj możesz się przekonać, że dobre jedzenie i właściwe suplementy pomagają. I wtedy, gdy ja będę po regularnym zażywaniu potrzebnych mi specyfików, galopowała – Ty ze spokojem będziesz oczekiwał swoich siwych włosów, bo choć wieku nie cofniesz – odpowiedni „koks” i Tobie poprawi jakość życia. Tą pewność, że jest coś co i Tobie pomoże, warta jest tyle – co moja kuracja.

Zbieram na dwa miesiące „koksowania”, a co się będę rozdrabniała ;)

Supporters

Loading...

Organizator
22 aktualne zbiórki
726 zakończonych zbiórek
Supported by 78 people
1 000 zł (62,5%)