Zawód - aporter

Closed
Supported by 71 people
1 755 zł (87,75%)
Adopcje

Started: 02 May 2021

Ends: 04 November 2022

Hour: 23:59

Thank you for your support - every penny counts.
Together we have great power!
As soon as we receive the result of the action, we will post it on the site.

Pies ok. 4 lata, nie pozwala sobie założyć obroży, warczy przy jedzeniu, stosunek do innych psów nieznany, bo na wybieg wychodzi sam, w kojcu bardzo niespokojny. Jeden z wielu, naprawdę wielu owczarków odłowionych w gminie Bliżyn i oczekujących na wyjazd do schroniska w Szczytach. Na dodatek agresywny. Przy szczepieniu lekarz zasugerował uśpienie z powodu agresji... Takie mieliśmy informacje o Jumbo.

Minął prawie rok, mieliśmy ciągle psy, które nie mogły czekać, a JUMBO czekał. Szukaliśmy hotelu z resocjalizacją, problem był także w tym, jak go przewieźć, zapakować do transportera, skoro nie daje do siebie podejść... Już prawie miał jechać do super hoteliku z resocjalizacją pod Łodzią, ale super hotelik nas wystawił do wiatru. Ostatecznie postanowiłyśmy zaryzykować i zawieźć psa do  Amoku pod Kraków. Po skomplikowanej akcji pakowania JUMBO rozpoczął swoje nowe życie w nowym miejscu. I co się okazało? 

Jumbo okazał się mistrzem łapania zabawek w locie! Kocha aportować. Zmęczenie zabawą zniwelowało wszelką agresję. Jumbo kocha się bawić i jest mistrzem zręczności! 

Zdjęcia zrobione przez właścicielkę hotelu nadają się na konkurs, a pies za chwilę będzie się nadawał do adopcji! Zbieramy na jego utrzymanie i kastrację.  Niestety JUMBO jest naszym dziewiątym owczarkiem oczekującym na dom -  po Kolii, Gangesie, Samuraju, Salto, Boyu, Ambie, Judo i Krakusie. Owczarek już na nikim nie robi wrażenia, to straszne, co się dzieje z tą rasą, jak bardzo jest poniewierana przez Polaków.

Jumbo jest pod każdym względem wyjątkowy, bo KAŻDY pies to osobny świat, pełen pasji, talentów, emocji i możliwości, które dopiero trzeba odkryć. Natura jest rozrzutna pod tym względem. Więc nawet jeśli Jumbo trochę sobie poczeka na dom - może przynajmniej za pieniądze fundacji łapać piłki i marchewki w locie... O nic więcej  nie prosimy, jak tylko o pomoc w utrzymaniu go do czasu adopcji. Może ktoś, tak jak my - na widok tych zdjęć zwariuje na jego punkcie?

Supported by 71 people
1 755 zł (87,75%)
Adopcje