Jedenaste - reaguj!

polagatta
organizator skarbonki

Kot pojawił się na początku czerwca na jednym z poznańskich podwórek. Wyglądał całkiem dobrze i gdyby nie fakt, że używał tylko trzech łap, pewnie nikt nie zwróciłby na niego większej uwagi... Po kilku dniach kot utykał juz na tyle mocno, że praktycznie wlókł tylną łapę za sobą i to zmobilizowało jednego z mieszkańców kamienicy do skontaktowania się z nami. Akcja odławiania trwała kilka dni - mimo zaawansowanej kontuzji kot nie miał ochoty współpracować - nie zainteresowany klatką-łapką ani bliższymi kontaktami z ludźmi, którzy próbowali mu pomóc, uciekał coraz bardziej rozpaczliwie. Aż w końcu cierpienie wygrało ze strachem i kot zrezygnowany pozwolił zbliżyć się do siebie na tyle, że zapakowanie go do transportera stało się dziecinnie proste...

Popędziliśmy do kliniki, gdzie okazało się, że kot jest wysterylizowaną kotką, do tego oswojoną. Nie to jednak było najważniejsze - wykonano rentgen, który ujawnił, że kotka ma paskudne złamanie kości udowej, w dodatku wyglądające na dość stare - wokół złamania powstały już zrosty, widoczne były też liczne odłamki kości... Wolimy sobie nie wyobrażać, jak bardzo musiało boleć, kiedy ostre fragmenty kości ocierały sie o siebie i wbijały w miękkie ciało :(  Decyzja mogła byc tylko jedna - operujemy natychmiast!

Podczas operacji chirurdzy usunęli wszystkie odpryski i odłamki kości, zrosty zostały zlikwidowane a kość zespolono dwoma śrubami.

Życie i zdrowie cierpiącego zwierzęcia nie powinno być przeliczane na złotówki - ale operacja wyniosła aż 900 złotych :(  a to niestety nie koniec leczenia, konieczne będą regularne wizyty kontrolne, w gre wchodzić może też późniejsza rehabilitacja - na razie nie wiemy, na ile łapa będzie sprawna.

Bez Was nie damy rady :( prosimy, pomóżcie nam postawić Wildę na łapy!

Wsparli

10 zł

Anonymous

10 zł

Anonymous

12 zł

Anonymous

10 zł

Bartek

40 zł

Anonymous

100 zł

Anonymous

Show more

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
Supported by 30 people
782 zł (86%)