Killer chory na parwowiroze .

Sylwia Banaszewska
organizator skarbonki

Jestem 19-sto letnią właścicielką 4 miesiecznego Labladora -Killera . 

W ostatnich dniach bardzo zle sie czuł, nie jadł, nie pił , wymiotował miał biegunkę nie ma siły chodzić. Dziś pojechałam z pieskiem do weterynarza z nadzieją że ma jakąś wirusówke , został zrobiony test na Parwo , i okazało sie ze ma Parwo , Killer został w szpitalu , został pod stałą opieką weterynaryjną i leczenia. Lekarz powiedział ze mają nadzieje na uratowanie Killera , i ja również mam taką nadzieje .Leczenie jest bardzo kosztowne na mają kieszeń za duże zapewne leczenie bedę musiała zapewnie spłacać na raty. Pieniądze które mam nadzieję uzbieraram przekaże na leczenie Killera . Piesek jest dla mnie ważny , będę wdzieczna za kazdą pomoc , dla mnie to wiele znaczy . 

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
Supported by 0 people
0 zł (0%)