Żywy szkielet - dwukilogramowa Jadzia wrzucona do rowu. Umierała po cichu...

Closed
Supported by 611 people
18 158,43 zł (151,32%)

Started: 05 October 2020

Ends: 31 December 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Kto by przypuszczał, że leżące w rowie zwłoki psa ruszają jeszcze powiekami... Maleńkie drżące ciałko powoli gasło. Mijały kolejne dni. Larwy much i pcheł wysysały resztki płynącej jeszcze krwi.



Jadzia została zauważona przez jedna z mieszkanek pobliskiej wsi, całkowicie przypadkiem w przydrożnym rowie. Zagłodzona, wycieńczona, nie miała siły podnieść nawet głowy. Gdy tylko się dowiedzieliśmy o tym maleństwie natychmiast rozpoczęliśmy akcje ratującą życie, liczyły się minuty jak nie sekundy. 




Włosy wychodziły garściami...



Przelewająca się przez ręce trafiła do lecznicy i z przerażeniem zaczęliśmy się dowiadywać w jak strasznym stanie jest sunia. Lekarze określili całkowite zagłodzenie, waga nieco ponad 2 kg, anemia, temperatura wręcz niemierzalna, wychłodzenie, cała pokryta larwami much, ogromne ilości pcheł - ogólny stan krytyczny. Rokowania bardzo ostrożne.



Cały czy trwa walka w szpitalu o życie maleńkiej Jadzi. Sunia ma ok roku - to jeszcze psi dzieciaczek, któremu człowiek zgotował taki los.


Prosimy o pomoc w imieniu  suni - to kolejne zmarnowane życie, które możemy razem odmienić!



Będziemy na bieżąco pisać o jej stanie.




Prosimy o pomoc w pokryciu kosztów leczenia, zabiegów, leków i pobytu w specjalistycznej klinice. Koszty leczenia i pobytu w szpitalu będą ogromne, jednak każdy dzień to walka o życie i zdrowie Jadzi.

Supporters

Loading...

Organizator
0 aktualnych zbiórek
158 zakończonych zbiórek
Supported by 611 people
18 158,43 zł (151,32%)