Chore i kalekie zwierzęta tracą dom. Nie chcemy wrócić na ulicę. Zegar tyka...

URGENT!
Supported by 432 people
16 058 zł (3,21%)
To reach our goal: 483 942 zł
Donate

Started: 12 April 2019

Ends: 12 July 2019

Podhalańskie zwierzęta tracą swój wieloletni dom - jedyne miejsce, gdzie czekał na nie ratunek i szansa na nowe życie. Odbierane chore, wychudzone i przerażone. Bite, maltretowane, głodzone. Udało się odmienić ich los - zostały wyrwane z rąk swoich oprawców i dzięki wspaniałym osobom znalazły bezpieczne schronienie. 

Na zdjęciu poniżej widzicie Milenkę. Dzieci znalazły sunię, kiedy próbowała wyczołgać się spod sterty ułożonego do sprzedaży drewna. Obrażenia suni nie były już świeże. Nie ma czucia głębokiego, musi być pampersowana. Nie było to łatwe, bo mała uparcie pampersa zdejmowała. Więc tak się szarpałyśmy - ja go zakładałam, ona zdejmowała...

Tak upływał dzień za dniem. Ani się obejrzałyśmy, jak obraz czołgającego się, przestraszonego zwierzątka, zniknął gdzieś we mgle, ustępując miejsca wizerunkowi... niepokornego kierowcy rajdowego! No cóż, z dwojga złego wolę to drugie!

To tylko jedna z setek historii niechcianych, kalekich psów. W tym czasie, jako inspektorat OTOZ Animals, udało nam się uratować od głodu i cierpienia setki psów, kotów oraz innych zwierząt gospodarskich.

Schronienie, azyl, dom - gdyby zwierzęta umiały mówić, jak nazywałby miejsce, które im oferujemy? Miejsce na ziemi, w którym otoczone miłością, troską i opieką, mogły spokojnie wracać do zdrowia. Leczyłyśmy nie tylko ich schorowane, drobne ciałka, ale też pozbawione nadziei serca...


Bezpieczne schronienie funkcjonowało do czasu, aż los napisał własny, brutalny scenariusz.
Wynajmowane pomieszczenia kazano nam opuścić w trybie natychmiastowym. Opuścić wraz z kilkunastoma czworonożnymi podopiecznymi - starymi, połamanymi, poruszającymi się na wózkach inwalidzkich.

W akcie skrajnej desperacji powołałyśmy do życia Fundację Zwierzęta Podhala, która powstała, aby móc kontynuować działania inspektoratu OTOZ Animals Zakopane. Turyści z Polski , odwiedzający nasze piękne Tatry, wielokrotnie przekonują się, jak zła jest sytuacja zwierząt na tym terenie, a tym samym - jak bardzo potrzebna jest nasza obecność.

Aby tak się stało, abyśmy nadal mogli działać, pomagać i ratować, konieczny jest zakup kawałka ziemi z gościnnymi ścianami, gdzie ocalone przez nas zwierzęta będą mogły czuć się bezpieczne.

Zadanie, przed którym stanęliśmy, nie jest łatwe, z uwagi na wyjątkowo atrakcyjny, turystyczny region. Co za tym idzie - ceny nieruchomości są astronomicznie drogie...

Mamy jednak nadzieję, że z pomocą ludzi dobrej woli, nieobojętnych na los pokrzywdzonych zwierząt, uda się nam zebrać środki, dzięki którym powstanie nowa ostoja. Nasz nowy dom.

Mamy takie dni, kiedy uśmiech nie schodzi nam z twarzy. Są też ciężkie, łamiące serca chwile, kiedy zwierzęta odchodzą... Dwie kobiety walczą o bezradne istoty, którym ludzie zafundowali piekło na ziemi. Dwie kobiety kontra bezwzględny, pełen okrucieństwa wobec zwierząt świat...

Brudne, głodne, zmarznięte, wściekłe na ludzi, czasami mamy ochotę zostawić to wszystko. Jednak zawsze wracamy do naszych podopiecznych, patrzymy w ich oczyska i znika zmęczenie oraz chęć ucieczki... One mają tylko nas, ufają nam, a my nie możemy ich zawieść.

Mariola: “Swoją pracę ze zwierzętami nazywam... służbą. Tkwię na swoim na posterunku niczym lojalny żołnierz w ciągłej gotowości. I chociaż służba czasami nie jest łatwa... posterunku nie opuszczę!”.

Ania: “W życiu trzeba mieć jakąś pasję. Dla jednych są to pieniądze, dla innych władza, a ja wybrałam miłość. Miłość do zwierząt, czyli tę najczystszą formę oddania wszystkiego, co się ma w zamian za radosne machanie ogonem...”.

Te bezbronne, niewinne stworzenia mają tylko nas. I Was. Chcemy nadal działać i czynić świat lepszym razem z Wami.

Dlatego musimy prosić Was o wsparcie. Nigdy nie potrzebowałyśmy go tak bardzo, jak teraz. Wierzymy, że się uda. Dla naszych małych przyjaciół. Bardzo dziękujemy za każde wsparcie, każdą formę zaangażowania w naprawianie świata. W imieniu naszej gromady poturbowanych przez życie zwierząt, pozdrawiamy i przesyłamy uściski!

Wszystkie zwierzęta pokazane w materiale filmowym i na zdjęciach, zostały przez nas uratowane, a później oddane do odpowiedzialnej adopcji.

Supporters

Loading...

Organizator
1 aktualna zbiórka
0 zakończonych zbiórek
Supported by 432 people
16 058 zł (3,21%)
To reach our goal: 483 942 zł
Donate

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość