Ostatnia deska ratunku. Nie mamy już nic... Bezdomniaki z Tomaszowa

Zbiórka zakończona
Wsparło 61 osób
3 050,07 zł (101,66%)

Rozpoczęcie: 31 Maja 2019

Zakończenie: 1 Lipca 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Ponoć człowiek jest tyle wart, ile może dać drugiemu człowiekowi. A co ze zwierzakami? One nie mogą poprosić o pomoc. Niestety z przyczyn finansowych nie jesteśmy w stanie na dłuższą metę nieść tej pomocy.

Mimi (zdjęcie główne).

Szogunek

Działamy prywatnie, staramy się zbierać środki na bezdomne zwierzęta na własną rękę, niestety, obecnie jesteśmy pogrążeni w długach. Psy w hotelach utrzymujemy z prywatnych kieszeni, a nasze możliwości zostały wyczerpane.

Labek

Za samą Czarnulkę mamy obecnie w lecznicy dług 1100 zł. Teraz czeka ją dokładna diagnostyka okulistyczna w Lublinie u psiego okulisty. Koszty samej diagnostyki chorego oka szacujemy na kolejne około 1000 zł (do tego leki i koszty paliwa: robienie 300 km do lekarza nie jest niestety darmowe). Bazarki dotychczas pozwalały nam utrzymywać zwierzaki w hotelach, niestety na ten moment okazują się niewystarczające. Nigdy nie prosiliśmy o pieniądze dla siebie: kolosalne koszty paliwa były pokrywane z naszych kieszeni i nadal są, ale koszty leczenia zwierzaków i utrzymywanie ich przerasta na ten moment nasze możliwości. Brakuje nam często rąk do pracy, do ogłaszania, adopcje stoją. Z powodu długów nie jesteśmy w stanie umieszczać kolejnych psiaków w hotelikach, a wiemy już o co najmniej 2, które potrzebują pomocy.

Czarnulka

Pod naszymi skrzydłami znajdują się: Czarnulka, Mimi, Lakuś, Misio-Kicek, Łatek, Roksi i Lucky. Nie ukrywamy, że czujemy się psychicznie zmęczeni ciągłymi zgłoszeniami nam psów i kotów. Jesteśmy tacy jak Wy - szarzy cywile, którzy obecnie nie wiążą końca z końcem, zaniedbujący obecnie swoje rodziny, pracę i obowiązki, ponieważ ciągle staramy się o poszukanie pomocy finansowej dla tych psiaków, które wzięliśmy na siebie. Wożenie ich do lecznicy, dopilnowanie ich dobra pochłania resztą część doby. Zostaliśmy tak naprawdę sami z bezdomnymi zwierzętami.

Łatek

W tym momencie MIESIĘCZNE koszty utrzymania tych 7 psów to ok. 3 tys. złotych. Jesteśmy pod kreską. Prosimy chociaż o czasowe odciążenie naszego budżetu. Każda złotówka jest dla nas na miarę złota. Każdy grosz zaowocuje tym, że będziemy mogli pomóc innym zwierzakom. Jesteście naszą ostatnią deską ratunku.

Organizator
1 aktualna zbiórka
2 zakończone zbiórki
Wsparło 61 osób
3 050,07 zł (101,66%)