Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Ben to ogromny pies, którego życie ograniczone było do półkola o promieniu półtora metra, bo tyle miał łańcuch, którym uwiązano go do stodoły. Żył tak samotnie w błocie i bez nadziei na zmianę losu.

Gdy się o nim dowiedzieliśmy, nie mogliśmy go zostawić. Udało nam się i Ben trafił pod nasza opiekę. Miał problemy z oczami i poruszaniem się. Najprawdopodobniej życie spędzone na krótkim łańcuchu uniemożliwiło prawidłowy rozwój układu kostnostawowego i Ben już zawsze będzie dziwnie chodzić. Po tym, co przeżył nie był też najmilszy dla ludzi, ale ani trochę nas to nie dziwi.

Pod opieką naszej Fundacji Ben otrzymal odpowiednie leczenie, schronienie, towarzystwo innych psów i zdrowe żywienie. Ma w swoim życiu nowy, lepszy czas. Żal tylko tego, który stracił na łańcuchu. Ważne, że uczy się życia i robi znaczne postępy.

Problem z tylnymi łapami jest jednak tak duży, że Ben już na zawsze wymaga stalej diagnostyki i leczenia oraz odpowiedniej suplementacji. A do tego dobrego, pożywnego jedzenia. Prosimy o wsparcie dla niego, by móc mu zapewnić wszystko, czego potrzebuje.

Z ogromną wdzięcznością - Ben i Duch Leona.
Ładuję...