Dziękujemy za pomoc dla Burego! Kociak powoli wraca do zdrowia.

Zbiórka zakończona
12 183 zł
Wsparło 310 osób
Adopcje

Rozpoczęcie: 28 Marca 2024

Zakończenie: 16 Kwietnia 2024

Godzina: 23:59

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
15 Kwietnia 2024, 09:49
Aktualizacja 15.04

Moi drodzy, w imieniu Burego dziękujemy Wam za wielkie wsparcie jakie mu okazaliście. Dzięki Wam udało się zebrać całą kwotę na sfinansowanie potrzebnych zabiegów.

Kociak jest w tym momencie pod opieką weterynarzy, którzy dokładają wszelkich starań, aby przywrócić kociaka do pełni zdrowia. Na razie nie wiadomo ile potrwa cały proces leczenia, jednak póki co jego stan jest stabilny, a rokowania dobre.

Jeszcze raz dziękujemy za pomoc w ratowaniu Burego. Bez Was uratowanie tego kotka nie byłoby możliwe.

Dagmara

Malutkiego, bezbronnego Burego spotkało coś strasznego… żadne stworzenie nie powinno doznać takiej krzywdy❗️

Kociak został przywieziony z lini frontu wraz z rannymi żołnierzami. W większości przypadków nikogo nie interesują znajdujące się tam zwierzęta. Na sytuację zareagowali ratownicy medyczni z Polski. Okazali ogrom empatii i dobroci dla tego biednego stworzenia. Kotek był w stanie krytycznym…

Otwarte złamanie, łapki połamane w kilku miejscach oraz wypadnięty odbyt. Wszyscy już zaczęli się domyślać co musiało go spotkać. Bury był przerażony, ale nawet nie miał siły się bronić. Chcieli zabrać kotka do Polski, jednak jest to niemożliwe bez odpowiednich dokumentów. Postarali się i znaleźli szpitalik dla zwierząt w bezpiecznej strefie, tam gdzie już nikt go już więcej nie skrzywdzi.

Weterynarz w pierwszej chwili aż zamarł, gdy zobaczył w jakim stanie jest kotek. Bez słowa podszedł do Buraska i zaczął go badać. Po chwili z przeszklonymi oczami powiedział, że wszystkie obawy są słuszne. Wszystko wskazuje, że wrodzy żołnierze aby zaspokoić swoje potrzeby wykorzystali Burego! „Zabawiali” się z nim bez żadnych skrupułów, w bardzo brutalny sposób. Krzywdzili go i czerpali z tego satysfakcję!

To nijak ma się do człowieczeństwa. Zadajemy sobie pytanie, czy to jeszcze ludzie? Potwory? Bestie? Jak ich nazwać? W ferworze „zabawy” połamali kotkowi łapki, zadali mu niewyobrażany ból i upokorzyli jak, tylko mogli. Jak on musiał cierpieć, jak krzyczeć, jak płakać…

Dlaczego? Dlaczego dzieją się takie rzeczy? Nie ma odpowiedzi na te pytania. Burasek jest przerażony! Boi się, unika dotyku. Nie może nam nic opowiedzieć, ale jego spojrzenie mówi wszystko - żal, ból, cierpienie oraz strach. Zrobimy wszystko, aby mu pomóc! Aby odmienić jego los! Będzie to bardzo długa droga, być może poza leczeniem weterynarza, będzie wymagał jeszcze spotkań z behawiorystą. Maluszek został zraniony fizycznie, jak i psychicznie. Kochani, serca nam się łamią, ale musimy działać! Nie możemy się poddawać! Krzywda i cierpienie zwierzęcia za każdym razem boli tak samo, do tego nie da się przyzwyczaić.

Ta sytuacja jest niecodzienna, na pewno zostanie z nami w myślach już do końca życia. Ten ból zawsze będzie wracał. Błagamy o pomoc dla Burego! Dzięki Waszemu wsparciu, dzięki dobrym oraz otwartym sercom, możemy odmienić jego życie. Kociak potrzebuje długiego leczenia, jego odbyt jest mocno uszkodzny. Złamania również wymagają jak najszybszej operacji! Czeka go pobyt w szpitalu dla zwierząt, gdzie w końcu, może z czasem poczuje się bezpiecznie. Na razie sytuacja jest świeża, jest bardzo ciężko. Ale nie możemy czekać.

Jeśli masz pytania napisz na fundacja@fundacjakubusiapuchatka.pl lub zadzwoń +48 882 032 002

Zbiórka obejmuje koszty leczenia, lekarstwa, opłacenie weterynarza, behawiorysty oraz suplementy i dobrej jakości karmę.

Zobacz więcej - www.fundacjakubusiapuchatka.pl

Pomogli

Ładuję...

Organizator
23 aktualne zbiórki
110 zakończonych zbiórek
12 183 zł
Wsparło 310 osób
Adopcje