Dingo – przegrana walka o jego wzrok

Wsparło 19 osób
500 zł (100%)

Rozpoczęcie: 13 Maja 2016

Zakończenie: 23 Maja 2016

Dingo... Psiak, którego historia porusza do łez... Najpierw dzięki Państwa pomocy udało się ulżyć mu w cierpieniu, usuwając jedną gałkę oczną. Psiak odżył, nie czuł już bólu i nawet jako jednooki wspaniale odnalazł się w zaprzęgu. Jego szczęście nie trwało długo... Po dwóch miesiącach identyczna sutyacja wydarzyła się z drugim okiem. Jaskra zaatakowała w przerażającym tempie. Jednego dnia pies widzi, następnego już nie i pokłada się z bólu.

Szybka wizyta u weterynarza nie pozostawiła nam złudzeń. Trzeba usunąć drugie oko... I co teraz? Młody pies bez oczu? Co innego po prostu niewidomy, ale tu dochodzą jeszcze wrażenia estetyczne, którymi niestety kierują się ludzie szukający towarzysza...

Usłyszeliśmy także nieraz pytanie: A może go uśpijcie? Nie! To nie jest pies, który się podda, my też się nie poddamy w walce o niego. Podjęliśmy decyzję o usunięciu drugiego oka. Było ciężko... Jemu i nam... Przez dwa tygodnie patrzyliśmy, jak nie chce mu się żyć. Chodził w kołnierzu pooperacyjnym i zdawało się nam, że chce po prostu zniknąć. Nie wiedział, co się dzieje. Płakaliśmy... Nie wiedzieliśmy, co będzie dalej... Jednak po zdjęciu kołnierza pies odżył, zaczął na nowo poznawać świat pozostałymi zmysłami. Wrócił ciekawski i radosny Dingo :) Nie żałujemy tej decyzji. Widzimy, że było warto.

Teraz Dingo nadal szuka domu, takiego domu, w którym będzie kochany i otoczony troskliwą opieką. Jednak nie jest psem wymagającym specjalnej troski. Potrzebuje tylko trochę czasu na poznanie nowego miejsca i ludzi. Nie tracimy nadziei, że znajdzie się to wielkie serducho, które zaadoptuje Dinga. To dzięki Wam, Darczyńcom, możemy ratować takie psiaki jak Dingo. Bez Was nie dalibyśmy rady. Dziękujemy z całego serca!!!

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 19 osób
500 zł (100%)