Dobruś w opłakanym stanie. Oby pomoc nie przyszła za późno...

7 dni do końca
Wsparły 2 osoby
70 zł (14%)
Brakuje jeszcze 430 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 15 Listopada 2021

Zakończenie: 11 Grudnia 2021

11 listopada dzień wolny, dzień na zasłużony odpoczynek, ale trzeba było działać. I nie nie narzekamy na swoją misję. A dla naszej wolontariuszki to był jedyny wolny dzień od pracy gdy mogła na spokojnie pojechać po tego bidula, który pojawił się nagle w stadzie kotów wolno żyjących i jak widać, bez pomocy jego dni byłyby policzone.

Dobruś w takim stanie nie przeżyje zimy na dworze, musimy go postawić na łapki. Pomożecie temu cudownemu kotu?

Dobruś został zauważony przez karmicielkę, kiedy zaczął przychodzić w miejsce dokarmiania. Musiał nie dojadać długi czas, bo rzuca się na jedzenie i pochłania każdą jego ilość. Jest bardzo chudy, czuć to, kiedy się go głaszczę, każdą kosteczkę. Musimy sprawdzić, czy ten czas głodówki nie zniszczył mu nerek, czy wątroby. Przed nim badania krwi. Ząbki ma w opłakanym stanie, części nie ma, więc RTG musi wykazać, czy nie zostały korzenie. Wszyscy wiemy, że to kosztowne.

Uszy też dramat, mamy nadzieję, że są tylko brudne, bo przez ból w zębach Dobruś nie mógł się myć. Trzeba kocurka odrobaczyć, odpchlić, wzmocnić suplementami, później wykastrować, zaszczepić, zaczipować. Przed nim dłuższy pobyt w lecznicy, a każdy dzień kosztuje, podobnie jak jedzonko, ale nie mogliśmy przejść obojętnie obok takiego biedaka. Na dodatek okazało się, że ma wspaniały charakter.

Wierzymy, że nie zostawicie w biedzie nas i przede wszystkim jego- kochanego Dobrusia. 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
364 zakończone zbiórki
7 dni do końca
Wsparły 2 osoby
70 zł (14%)
Brakuje jeszcze 430 zł
Wesprzyj