Źrebna klacz po urazie przeznaczona na rzeź... Uratujmy ją przed tą straszną śmiercią!

Zbiórka zakończona
Wsparło 413 osób
12 715 zł (105,95%)

Rozpoczęcie: 14 Października 2019

Zakończenie: 26 Października 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
18 Października 2019, 19:16
Błagamy o pomoc dla Holi

Błagamy o pomoc dla Holi.


Ze względu na obawy o jej stan zdrowia, klacz została pilnie przewieziona do Szpitala dla Koni Służewiec w Warszawie (Opinia lekarska z dnia 17.10.2019)
Diagnoza: ZŁAMANIE KOŚCI MIEDNICY w dwóch miejscach, po stronie prawej kości łonowej oraz kości biodrowej w obszarze panewki. Jest to stary uraz do którego doszło ok 2 -3 miesięcy wcześniej.
Stwierdzona CIĄŻA ok 3-5 miesięczna

Jaka jest Holi ? Olbrzymia, spokojna i delikatna, wycofana ale jednocześnie ciekawa człowieka. Zapowiada się na prawdziwego przyjaciela. Personel szpitala zachwyca się nią! Skradła nasze serca. Holi już nie cierpi, złamanie jest na etapie gojenia się. Nie ma zaleceń do eutanazji. W przyszłym tygodniu zostaną prowadzone konsultacje z lekarzem położnikiem.

6-letnia klacz  przeznaczona na mięso!  Post o klaczy przeznaczonej na mięso zalał internet... Spójrzcie...

Niestety... Gdy zadzwoniliśmy do hodowcy, okazało się,  że się spóźniliśmy... Handlarz nas wyprzedził. 

Piekło jest wtedy, kiedy urodzisz się zwierzęciem hodowlanym. W wielu gospodarstwach konie hoduje się na mięso, to dobry biznes. Klacze rodzą źrebaki, które idą na rzeź, a gdy same już nie mogą, również tam trafiają. Tu nie liczy się życie, tu nie ma miejsca na miłość. Tu liczą się kilogramy. Ale ta klacz miała szczęście, ktoś ją odnalazł, W miejscu skąd konie wyjeżdżają w swoją ostatnią podróż. 

Jeszcze istnieje szansa że przeżyje, można ją wykupić, zanim wyruszy transport do rzeźni. Mamy mało czasu, aby ją ocalić. “Zabierajcie  ją jeszcze dzisiaj!” - tymi słowami zakończył rozmowę handlarz. Czy zdążymy? 

Ta klacz to odpad hodowli. Wielki wstyd dla Pana hodowcy. Bez większej diagnostyki stwierdzono, że nie warto leczyć. Klacz z godziny na godzinę zaczęła kuleć. Pojawił się ból… 

Nie zostały podane jej antybiotyki, aby mogła zostać zabita w rzeźni. Czy zasłużyła na to? Czy te wielkie ufne oczy niedługo zamkną się na zawsze? Czy przestraszona, pragnąca żyć istota straci życie w rzeźni ? Jeszcze możemy temu zapobiec, jeżeli pomożecie, Zabierzemy ją stamtąd, przetransportujemy do kliniki dla koni, gdzie otrzyma pełną diagnostykę. Gdy wyzdrowieje, pozna smak wolności. Będzie skubać trawkę i biegać po łące...

Błagamy, pomóżcie! Zbiórka obejmuje wykup od handlarza, który od razu podniósł cenę, transport do kliniki oraz wstępnie szacowane koszty leczenia w klinice.  Już nie raz działy się cuda, bo dobrzy ludzie nie odwrócili wzroku... Dziś również potrzebujemy cudu.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
13 zakończonych zbiórek
Wsparło 413 osób
12 715 zł (105,95%)