Bezdomniaczek z guzem w uchu

Kasia Andrzejczak
organizator skarbonki

Ten bezdomny wykastrowany w ubiegłym roku kocurek złapał się przypadkowo do klatki łapki podczas próby łapania innego rannego kocurka. Okazało sie jednak, że sam potrzebuje pilnie pomocy. Stan zapalny dziąseł, zepsute zęby i o zgrozo jakiś guz w uchu. Na razie nie wiadomo co to za twór siedzi w jego uchu- leczymy antybiotykiem ogólnym i miejscowo. Oby leczenie sie powiodło, bo jak nie to czeka go dalsza, zaawansowana diagnostyka. Liczymy na to, że da sie tego uniknąć- wyniki krwi w normie, testy ujemne. Na dzień dzisiejszy, po zabiegu dochodzi do siebie w zaprzyjaźnionym gabinecie. Koszty jego leczenia to zupełnie nieprzewidziany wydatek na który nie stać fundacji, ale zgodziła sie udostępnić konto do zbiórki więc proszę o dorzucenia kilku złotych i pomoc w opłaceniu jego leczenia. 

Wsparli

20 zł

Anonimowy Pomagacz

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
Wsparła 1 osoba
20 zł (4%)