Jedna łapa odcięta, druga złamana. Szczeniak nakarmiony kośćmi. Ratujemy psy z trudnej interwencji

Zbiórka zakończona
Wsparło 1 219 osób
32 794,98 zł (327,94%)

Rozpoczęcie: 4 Stycznia 2020

Zakończenie: 19 Stycznia 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
06 Stycznia 2020, 17:47
Zdjęcie z kliniki

Pokaż wszystkie aktualizacje

06 Stycznia 2020, 17:45
Aktualizacja

Edit 6.01 godzina 17
Stan Shagiego jest ciężki, nie oddaje sam kału, ma robioną lewatywę, to co znajdują lekarze w wydalajacych się kupach to : Kamienie, sznurki, kamienie. Ma powiększone serduszko ale to prawdopodobnie z wycieńczenia. Kał oddaje pod siebie. Jeszcze nie wiemy czy nie ma uszkodzonego kręgosłupa lub miednicy bo dopiero w pełni diagnostyczne RTG można będzie zrobić w sedacji a na tą chwilę to jeszcze za wcześnie. Dziś zaczął troszeczkę lepiej jeść. Jest łagodny niczym Baranek i nie wiemy jakim cudem jest w stanie to wszystko znosić. Jutro albo pojutrze zostanie przewieziony do Kliniki dr Novaka gdzie będziemy ratować jego kończyny
-----------------------
Edit 5.01.godzina 14
Kochani, wiem że z niepokojem czekajcie o najnowsze informacje o Shagym. Psiak już w Klinice , gdzie zrobiono podstawowe badania diagnostyczne. Wiemy, że prócz obcietej łapy:
- ma śrut w podbrzusza( ktoś do niego strzelał)
- kość prawej uszkodzonej łapki jest cała ale ma pozrywane więzadła ( będziemy ratować!!)
- jest SKRAJNIE WYCIEŃCZONY, odwodbiony
- tarczyca do diagnostyki
- płuca do sprawdzenia
- zwyrodnienie w obu przednich łapach
- pokazuje zęby przy obmacywaniu odbytu ( badanie musi być wykonane w narkozie ale psiak musi być stabilniejszy internistycznie)

To miał być spokojny dzień. Ale ten telefon zmienił wszystko. Natychmiast ruszyliśmy w drogę. Kiedy weszliśmy na wskazaną posesję opadły nam ręce. Na gołej ziemi leży psiak. Jedna łapa odcięta prawdopodobnie przez wnyki, rana nie została opatrzona. Druga łapa wygięta pod nienaturalnym kątem. Pies nie może wstać.

Cierpi tak bardzo, że pęka serce. Wokoło szczątki zwierząt. Jest jeszcze szczeniak w fatalnym stanie. Słyszymy, że najadł się kości. Wiemy co to może dla niego oznaczać. Brud, buda podszyta wiatrem, a w niej jakaś szmata - jedyne zabezpieczenie przed zimnem. I ten strach, który czuć w powietrzu. Próbujemy ogarnąć to rozumem, ale nie da się. Bezmiar obojętności, skazującej te istoty na gehennę po prostu nas obezwładnia.

Zabieramy obydwa psiaki. Potrzebujemy Waszego wsparcia, aby im pomóc.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
165 zakończonych zbiórek
Wsparło 1 219 osób
32 794,98 zł (327,94%)