Bezdomna kotka Misia bardzo prosimy o pomoc!

Wsparło 17 osób
271 zł (13,55%)
Brakuje jeszcze 1 729 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 8 Lutego 2024

Zakończenie: 1 Września 2024

Godzina: 00:01

Kochani, bardzo prosimy o pomoc dla Misi! Koteczkę zgłosiła nam pewna Pani, która dokarmiała kilka kotów w okolicy swojego zamieszkania, blisko Wrześni. Dlaczego zwróciła na nią uwagę?

Miśka, bo tak została nazwana kotka, zamiast ogona miała obszarpany kikut... Nie wiemy, co jej się stało, czy ucierpiała w wypadku z autem, czy po ataku jakiegoś innego, silniejszego zwierzaka. Niestety uszka koteczki też są dziwnie poszarpane albo chorowała na coś. Kotka została złapana, przewieziona do przychodni weterynaryjnej gdzie kikut został amputowany. Było to konieczne, by zakażenie i martwica, która zaczynała się wdawać w ranę, nie spowodowała zakażenia całego organizmu i śmierci.

Poza tym – ból musiał być niesamowity, zwłaszcza świeżo po urazie. Została również wysterylizowana. Jako dzika trafiła do naszej kociarni, początkowo tylko na czas gojenia się ran po zabiegach. Nikt nie widział jak wygląda, nie wychodziła z transportera, który obecnie ma w klatce. Ze strachu biła łapką. Początkowo bała się nawet jeść.

W końcu „zaskoczyła” – zaczęła korzystać z kuwety i podjadać z miski, choć tylko w nocy, gdy nie było nas na dyżurach. Potem już coraz śmielej, szczęśliwcom udało się czasem ją zobaczyć lub chociaż kawałek wygolonej po zabiegu pupki.

Ze względu na mrozy, które przyszły w listopadzie, nie mogliśmy wypuścić jej w miejsce bytowania, zgodnie z pierwotnym planem, ponieważ miała wygolone kilka miejsc. Wspólnie uznaliśmy, że kicia zostaje u nas do wiosny, a w tym czasie nasi wolontariusze będą robić co w ich mocy, aby Miśkę powoli oswoić.  

Mamy nadzieję, że będzie to możliwe, ponieważ nie chcemy, aby kotka zwłaszcza po tylu przejściach, musiała wracać na dwór. Koteczka ma uroczy pyszczek, przypomina nieco manula, jest bura, ma jedno ucho obszarpane, widać nie miała lekko żyjąc na dworze.  

Powolutku robi się śmielsza, czasem nie ucieka, gdy wchodzimy do części kociarni, w której przebywa, a gdy nie zwraca się na nią uwagi, siedzi i patrzy z ciekawością na otoczenie. Już nauczyła się, że wizyta człowieka zwiastuje śniadanie lub kolacje. Ostatnio okazuje się również, że zaczyna interesować ją wędka.

Trzymajcie z nami kciuki, aby udało się tę uroczą koteczkę oswoić (wiemy, że zajmie to trochę czasu) oraz w przyszłości znaleźć dla niej dom.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
9 aktualnych zbiórek
199 zakończonych zbiórek
Wsparło 17 osób
271 zł (13,55%)
Brakuje jeszcze 1 729 zł
Adopcje