Mondey i Gruby- potrzebują pomocy!

Wioletta Pisała
organizator skarbonki

Mondey i Gruby - dwa czarnuchy , które w najgorszą pogodę prosto z Tczewskich ulic trafiły do lecznicy w Gdańsku... Jest to jedyne miejsce, gdzie możemy w ostatniej chwili ratować koty , dla których nie mamy miejsca.
Mondey to młoda kotka, która błakała się na ulicy -  zwróciła na siebie uwagę przez bardzo zły stan oka.

Wioletta Pisała

Została złapana przez karmiciela i trafiła do weterynarza , lecz zaraz po lekach wracała znowu na ulice... Niestety takie leczenie nie przynosiło efektów. Oko cały czas ropiało , do tego katar i kichanie , które nie chciało odpuścić. Kolejno było już pewne,  że oko jest nie do uratowania ,a środki karmcielki były ograniczone...

Wioletta Pisała


Trafiła do szpitalika w Gdańsku. Niestety cały czas dostaliśmy informację,  że jest źle. Kotka miała ogromne problemy z oddychaniem i kaszlała. Przez to nie można było operować jej oka, bo było prawdopodobieństwo ,że nie da sobie rady z narkozą. Miała badania krwi , z których wyszło ,że klinicznie kicia czuje się dobrze , Ale osłuchowo było źle.  Zrobiono jej szereg badań - RTG , rinoskopie z badaniem histopatologicznym , aż w końcu wymaz na nosicielstwo calciwirusa.
Wynik wyszedł dodatni , co dało odpowiedź na stan Mondey. Wiemy, że ciężko już będzie oddychać do końca życia- lecz nie przeszkadza jej to mocno w funkcjonowaniu , a dobry nowy dom będzie szczęśliwy mając tak cudownego kota. 

Wioletta Pisała


Niestety wszystkie te badania, zabieg na oko  sterylizacja związały się w bardzo duże koszty , które nas przeraziły...
Ratowanie jej życia pochłonęło 1500zł , których oczywiście w tej chwili nie mamy :(
Dodatkowo zaraz za nią do lecznicy trafił Gruby - dziki wolnobutjący kot , który też mocno poczuł skutki zimy , śniegu i niskiej temperatury.

Wioletta Pisała

Wioletta Pisała

Gdyby nie trafił do lecznicy , prawdopodobnie nie dałby sobie rady.
Teraz Mondey szuka najlepszego domu na świecie,  a Gruby mógł wrócić w swoje miejsce bytowania. 
A my - potrzebujemy wsparcia w opłaceniu ich leczenia!
Faktura za te dwa kociaki sięga prawie 1900zł, błagamy o pomoc w jej opłaceniu!

Wsparli

10 zł

Aga

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
0,53%
10 zł Wsparła 1 osoba CEL: 1 900 ZŁ
Wesprzyj