90 zwierząt traci dach nad głową. Prosimy, pomóż w budowie nowego domu

Wsparło 196 osób
7 127 zł (0,89%)
Brakuje jeszcze 792 873 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 5 Czerwca 2022

Zakończenie: 30 Listopada 2022

Godzina: 23:59

Los pisze różne scenariusze. Jedni mają lżej inni trochę bardziej pod górę. Zajmujemy się psami i kotami, chorymi, skrzywdzonymi, niechcianymi. Nasz los tak się potoczył, ułożył i takiego dokonaliśmy wyboru 12 lat temu.

Uważaliśmy, że to, co robimy dla tych pokrzywdzonych zwierząt nikomu nie będzie przeszkadzało, i że jest to potrzebne. Jakież było nasze zdziwienie gdy musieliśmy bronić tego, co robimy, miejsca dla tych zwierząt przed urzędami, złymi i zawistnymi ludźmi. Sami mieliśmy problemy lokalowe, ale z pomocą przyjaciół daliśmy radę.

Walczyliśmy w sądach i urzędach ponad 10 lat. W 2021 roku zakończyła się ostatnia sprawa z nadzorem budowlanym. Wszystkie te sprawy wygraliśmy. Już wydawało się, że możemy odetchnąć z ulgą, poświęcić się całkowicie naszym podopiecznym, ale niestety nie jest nam to dane. Nieruchomość, na której znajduje się nasz ośrodek, była użyczona nieodpłatnie pod działalność fundacji. Mogliśmy zbudować dla zwierzaków, co tylko było można. Niestety właścicielka nieruchomości zmarła, powstały zawiłości prawne, urzędowe i musimy szukać nowego miejsca dla naszych podopiecznych.

Nie dla nas, bo my sobie poradzimy tylko dla tych zwierząt skrzywdzonych i opuszczonych. Musimy zapewnić tym i przyszłym potrzebującym zwierzakom godne warunki. Nie kojce, budy i wybiegi, tylko taki dom, który będzie trwał latami. Długimi latami, że jak nas już nie będzie, to kto inny będzie mógł dalej pomagać i dawać schronienie, opiekę i miłość braciom mniejszym.

Chcemy jako fundacja zakupić nieruchomość, która będzie domem na długie lata dla skrzywdzonych zwierząt. Planujemy zakup w niedalekiej okolicy, ponieważ mamy tu zaprzyjaźnionych lekarzy i wolontariuszy. To jest mega wyzwanie, ale przemyślane i z przyszłością. Nie będzie to żadne schronisko, to ma być ośrodek opiekuńczo-rehabilitacyjny dla psów i kotów. Gdzie stare i chore zwierzaki będą w godnych warunkach żyć do końca swych dni. Zaopiekowane i otoczone ciepłym uczuciem. Z małym gabinetem weterynaryjnym, rehabilitacyjnym, z pokojem kąpielowym i groomerskim. Z dużą kociarnią i piękną wolierą, aby wszystkie mruczki miały swobodę i były bezpieczne.

Aby zimą woda nie zamarzała w wiadrach, aby śnieg na pyskach i łapach psy czuły tylko podczas spacerów. Aby wszystkie spały spokojnym snem w nocy a w dzień wylegiwały się na trawie i legowiskach. Aby zimą miały ciepło a w gorące lato przyjemny chłód. Czy to dużo? Czy to tak wiele?

Dla jednych może tak dla innych nie. Jedni nie wyobrażają sobie, aby pies spał w domu czy salonie a inni oddaliby ostatnie buty swojemu psu, podzielili, by się ostatnim kęsem ze swoim zwierzakiem. Zawsze dążyliśmy do poprawienia warunków bytowych naszych podopiecznych. I to z pomocą Was darczyńców mogliśmy to robić.

Na przestrzeni lat udawało nam się to robić i nie tylko, bo sama buda to nie wszystko. Leczenie, profilaktyka i odpowiednie wyżywienie to też spore wydatki. I to dzięki Wam darczyńcom, przyjaciołom fundacji mogliśmy to wszystko robić. Po naszą opieką średnio mamy 80-90 zwierzaków.

Część odchodzi w spokoju zaopiekowane, cześć znajduje nowe domy. Uratowane z różnych miejsc, po wypadkach, torturowane znajdują u nas ukojenie, ciepło i opiekę.

Na realizację przedsięwzięcia mamy niecały rok. Wierzymy, że z Wami się uda, już nie raz i nie dwa udowodniliście, że razem możemy więcej. Nie ma z nami dużych czy medialnych firm, ale jesteście Wy, malutcy, prywatni, stali darczyńcy. I to właśnie z tych małych, skromnych często ostatnich Waszych złotówek pomagamy i będziemy budować przyszłość.

Wy dajecie nam siłę, wsparcie finansowe i duchowe do działania. Dlatego bardzo prosimy o pomoc i wsparcie.

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 196 osób
7 127 zł (0,89%)
Brakuje jeszcze 792 873 zł
Adopcje