Ogon Ogonka – ratunku!!!

Pod opiekę wolontariuszek Fundacji Viva z grupy Zwierzaki z Mińska, znowu trafił kotek w bardzo ciężkim stanie! Kot z ropiejącym, cuchnącym ogonem, oblepionym, czym tylko da… Podobno chodził z taką raną od dłuższego czasu. Niestety, ludzie znowu widzieli i... nic nie zrobili, bo to tylko kot...

Skąd się wziął? Też nie wiadomo... Ale jest to kot domowy, a ktoś prawdopodobnie wywiózł go w to miejsce i zostawił… Koty domowe, porzucone, nie radzą sobie same na wolności. Ten też sobie nie poradził... A skutkiem tego jest ta straszna rana na ognie.

Jak by tego było mało, z relacji mieszkańców wynika, że kot pojawił się w okolicy już zimą... i prawdopodobnie wtedy potrącił go samochód. Skutkiem tego może być źle zrośnięta łapka - bo Ogonek kuleje na jedną nóżkę. Jednak poza tym wydaje się, że łapka go nie boli, a przynajmniej nie tak bardzo. W pierwszej kolejności trzeba ztroszczyć się o ranę na ogonie, a póżniej myśleć o reszcie.

Ogonek jest oswojony i miziasty. Na widok wyciągniętej ręki człowieka od razu zaczyna mruczeć i ugniatać. Pomimo swoich strasznych przeżyć, pozostał ufnym i kochanym koteczkiem. Zbieramy na leczenie kociego ogonka i błagamy wszystkich o pomoc!

Wsparli

100 zł

Anonimowa Pomagaczka

Powodzenia !!!
Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
Wsparła 1 osoba
100 zł (100%)