Pan Kot - życie zabrało mu oko, czy damy mu szczęście ?

weronikaliwkod
organizator skarbonki

Nasza wolontariuszka ma wyjątkową zdolność znajdowania kotów w potrzebie. A może jest to kwestia tego, że zauważa i nie przechodzi obojętnie wobec cierpiących zwierząt ?
Dzięki niej mamy kolejnego podopiecznego, który przyszedł prosto pod jej drzwi.
Pan Kot to obraz nędzy i rozpaczy. Dorosły, niewykastrowany, w 100% oswojony kocur. Pełen kleszczy, pcheł i wszołów. Dodatkowo zamiast oka ma dziurę, w której oko kiedyś było oraz mnóstwo ran po licznych kocich bójkach. Pan kot to połowa kota, sierści nie ma praktycznie wcale a tam gdzie ją ma to je ona zrudziała a powinna być czarna.
Pan Kot wczoraj był na wizycie u okulisty, zapadła decyzja o oczyszczeniu resztki oka oraz kastracji. Przy okazji zabiegu zostanie wykąpany by pozbyć się nieproszonych lokatorów. Zrobimy mu też testy na FIV/FeLV.
Cała obróbka Pana Kota to ok. 400-500zł. Oczywiście jest to kwota, którą nie dysponujemy. Za kilka dni przyjdzie faktura za sterylizacje czerwcowe ....
W imieniu Pana Kota prosimy o pomoc finansową oraz puszki dla wychudzonego głodomora.

Wsparli

40 zł

Agnieszka Poznań

dla Pana Kota
20 zł

Anonimowa Pomagaczka

Szybko wracaj do zdrowia!
20 zł

Aga

Z pozdrowieniami od Muszyny
5 zł

ewek

15 zł

ewek

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
60%
394 zł Wsparło 11 osób CEL: 650 ZŁ