Sunia gorzej urodzona musi żebrać o grosz... Uratuj z nami Papaję, Jadzię i inne psie nieszczęścia

Zbiórka zakończona
Wsparło 167 osób
4 777 zł (74,64%)

Rozpoczęcie: 19 Maja 2021

Zakończenie: 16 Lipca 2021

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
15 Czerwca 2021, 22:49
Papaja po 6 tygodniach pracy w hoteliku

Czy warto pochylić się nad jednym psem...? Czy warto wpłacić choćby złotówkę? Spójrzcie na Papaję potrzebowała dużo czasu, pracy, cierpliwości ALE uśmiecha się wychodzi na spacerki po znanym sobie podwórku hotelikowym, merda wesoło ogonem do suczki rezydentki. Ratując jednego psa, ratujemy cały jego świat! 

Czego musiała doświadczyć Papaja, podrostek ze zdjęcia, że woli wciskać się w kraty, aż do bólu wciskać, aby tylko uniknąć dotyku człowieka...?

Jest w tym swoim przerażeniu pokorna i cicha. Zapięta na smycz nieruchomieje, opuszcza głowę i.... czeka. Na co? Co ma w pamięci? Bicie? Kopniaki, gdzie popadnie? Tego nigdy się nie dowiemy, wiemy tylko, że pochodzi ze stadka z leśnej nory, które ktoś z tego lasu przywiózł i wrzucił na długie miesiące do kojca, szczeniaki "wychowały" się same na stadko dzikusów

Historia Papajki jest jakich wiele w naszym kraju. Wypatrzyła ją nasza Magda, pogromczyni psich lęków i zaczęła oswajać. Zrobiła ile mogła, w tamtym miejscu nie dało się więcej. Papaja trafiła na tymczasik, nowe miejsce, nowe zapachy, dziwni ludzie, którzy mówią łagodnym głosem i próbują przekonać, że nie każdy dwunożny jest zły. Papaja nadal jest sparaliżowana strachem, w dwa tygodnie zniszczyła dwie pary szelek i wszystko co można było zniszczyć. Światełko w tunelu jest takie, że pozwala sobie te szelki ubierać i przypinać smycz.

Papaja mieszkała w jednej budzie z Jadzią, cóż było robić, zabrałyśmy obie... Obie dzikie, nieufne, wystraszone.

Nasze pomaganie opiera się na Waszej pomocy. Nigdy nas nie zawiedliście, wierzymy, że i tym razem, wspólnie pomożemy wyprowadzić na prostą te dwie dzikuski i znaleźć im dobre domy. Suczki zostały odrobaczone, czeka je szczepienie i przegląd wet, konsultacja behawiorysty.

Prosimy Was o pomoc w opłaceniu faktur za opiekę wet, za hotelikowanie, za karmę. Tym bardziej że Papaja i Jadzia nie są jedyne na naszym utrzymaniu. Są jeszcze Rita oraz Klara, dwie sunie, które w innym hoteliku szybko nadrabiają stracony czas, ale z ich skarbonki równie szybko ubywa złotówek.

Rita przeszła niedawno zabieg sterylizacji, jeszcze za niego nie zapłaciliśmy.... 

Wasze darowizny nigdy się u nas nie marnują, jeśli uda się zebrać więcej, w kolejce do hoteliku stoją kolejne psie nieszczęścia: Lucek, który bardzo otworzył się na ludzi, ale zaczyna tracić nadzieję na dom, bardzo potrzebuje dom tymczasowego.

Hilton, pies po przejściach, którego trzeba nauczyć WSZYSTKIEGO. Ciężko będzie to osiągnąć w warunkach schroniska.


Hazin, pies, który patrzył jak jego kumple wszyscy po kolei wyjeżdżają do domów a on  samotnie tkwi za kratami, DT byłby dla niego wielką szansą 

Wystraszone, trzy bezimienne suczki z jednej budy, dwie dzikie czarnulki z kolejnej budy, dziesięcioletni jamnik z łańcucha..... 

I tak moglibyśmy wymieniać w nieskończoność..... ale po co? I tak nie możemy ich nigdzie zabrać, bo nas na to nie stać. Dajemy z siebie wszystko, nasz czas, naszą pracę, czasami nasze łzy i przygnębienie, ale to wciąż za mało... bez środków na regularne opłacanie faktur, nasze starania nie wystarczą a psy będą trwać w swoich betonowych więzieniach. 

Każda wpłacona złotówka to szansa na lepsze życie dla Papaji, Jadzi, Rity, Klary i wielu  innych psiaków czekających na pomoc. Prosimy w ich imieniu, bo one same tego zrobić nie potrafią. Jesteśmy ich głosem - wpłać jeśli możesz i udostępnij tę zbiórkę. Aby Papaja nie musiała już tulić się do zimnych krat. Aby żaden z tych psów nie musiał.

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
13 zakończonych zbiórek
Wsparło 167 osób
4 777 zł (74,64%)