Kiedy gaśnie nadzieja

Mirka Szarzyńska
organizator skarbonki

Pomagam zwierzętom, dziecią ile tylko mogę .

Pomagać, czy nie pomagać to pytanie często nasuwa mi się na myśli...

zwłaszcza kiedy wstaję o piątej rano i ledwo żywa  idę karmić koty ,sprzatać kuwetki , bo czasem mam je aż trzy zależy ile mam kociaków pod opieką ,nastepnie ogarniam się szybko i idę z psami na spacer i jak wracam i wchodzę na swoje trzecie piętro to zadaję sobie pytanie po co mi to wszystko ???? Czy nie mogła bym spać spokojnie godzinę dłużej ...

 po co mam wstawac godzinę wcześniej po to żeby latać od rana i sprzatać kupy? podawać leki , zakrapiać oczka ...

Powrót z pracy powtórka z rozrywki : szybko psiaki na spacer, potem koty jedzonko , kuwetki potem ja i moja córcia ....

A gdy już wreszcie usiądę a obok mnie moje i te niemoje zwierzaki             sie przytulą to dochodze do wniosk że ,że JESTEM SZCZĘŚLIWA !!!! SZCZĘŚLIWA ,że uratuje kolejne życie ,.życie które nie prosiło się samo na świat ....potem zwierzak znajduje wspaniały dom ludzie dzwonią dziękują i też są szczęśliwi z posiadania zwierzaczka.

A ja jestem dumna że udało mi się zarazić kolejną osobę miłością do bezbronnych istot.

Istot których Czsem mam 10, czasem 13 ale ja nie potrafię poeiedzieć nie ...

Więc tym razem prosze o wsparcie na karmę ,żwirek, podkłady itp.

Wsparli

40 zł

Anonimowa Pomagaczka

30 zł

Dorota Brylewska

20 zł

Sylwia

20 zł

Rafal Wagner

25 zł

Marta

30 zł

Roma

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
Wsparło 9 osób
265 zł (100%)