Upał zabija psy. Potrzebna jest im pilna pomoc

Zbiórka zakończona
Wsparło 1 019 osób
49 360 zł (54,84%)

Rozpoczęcie: 28 Czerwca 2022

Zakończenie: 30 Lipca 2022

Godzina: 23:59

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Naczynia na wodę miały im służyć jako schronienie. Właściciele postawili psom beczki, uznając, że spełnili swój "obowiązek". Z uwagi na wysokie temperatury psy przez ostatnie dni nie mogą wytrzymać z gorąca. Chcemy je uratować - chcemy przerwać ich koszmar. Niektóre bez pomocy nie przeżyją kolejnych dni. 

Interwencyjny telefon alarmowy dzwoni do nas cały dzień. - Proszę pomóc temu psu, on jest przywiązany do beczki i zjadają go robaki…  To zgłoszenie to niestety nie jest żart.

To sytuacja z gminy Halinów pod Warszawą. Na miejsce wysyłany jest patrol organizacji "Pogotowia dla Zwierząt" z którym współpracujemy przy interwencjach. Pies jest w stanie agonalnym od kilkunastu godzin. Dogorywa na posesji.

Próbujemy go uratować. Przewożony jest do kliniki weterynaryjnej. Tam lekarze podejmują walkę z czasem. Golą sierść, by oczyścić ciało psa z larw much. Te są wszędzie. Wychodzą z nosa, oczu i odbytu. To niewyobrażalny ból... 

Okazuje się, iż był bity ostrym narzędziem. Na skutek dziur w skórze dostały się tam bakterie tlenowe. Pies był osłabiony, obsiadły go muchy, złożyły jaja, a potem wylęgły się larwy. Nie wiemy, czy tego psa z tak ciężkiego stanu uda się nam uratować.

Od początku czerwca 2022 roku wspólnie z "Pogotowiem dla Zwierząt" odebraliśmy kilkadziesiąt zgłoszeń dotyczących psów "ledwo żyjących", które są też przykute do beczki oraz zwierząt trzymanych bez budy - przypiętych do maszyn rolniczych czy trzymanych w komórkach. Są zagłodzone.

Chcemy pomóc tym wszystkim psom, ale nie mamy środków, aby interweniować, zapewnić transport i opiekę. A ruszyć z pomocą powinniśmy już, bo one przy obecnych temperaturach się po prostu "ugotują". 

Co roku interweniujemy wraz z innymi organizacjami przy przypadkach znęcania się nad zwierzętami i właśnie latem przeprowadzamy najwięcej kontroli. W ostatnim miesiącu odebraliśmy z Pogotowiem ponad 70 psów. Koszty tych działań są ogromne. Pod Piotrkowem Trybunalskim odbieraliśmy psa w ciężkim stanie. Był wychudzony, trzymany na krótkim łańcuchu, bez wody... 

Pod Płockiem kolejne psy potrzebujące pomocy - wisiały na łańcuchu od kilku lat. Nie pozostawiliśmy ich bezbronnych - odebraliśmy matkę i jej dorosłego już szczeniaka.

Kolejny pies - malutki kundelek na polu na krótkim łańcuchu i bez budy. Zgłoszenie podchodzi od mieszkańców małej wsi. Psa udaje się uratować.

Betonowe "coś", kolejna beczka, a nawet kajak przewrócony na drugą stronę - tak właśnie patologiczni opiekunowie dbają o swoje zwierzęta. Zadaniem psów na łańcuchach jest pilnowanie domu czy stawu.

Miesięcznie trafia do azylu kilkadziesiąt psów z podobnych interwencji. W ciągu kilku dni mamy do odebrania ich kilkanaście, są zagłodzone - jak ten psiak na fotografii po lewej - w małej wsi pod Częstochową, który stoi i czeka na „wybawienie go z rąk oprawców”.

Prosimy Państwa o pomoc w ratowaniu tych zwierząt. Nawet najdrobniejszą. Przy tych wysokich temperaturach nie mamy czasu na działanie. Na ratunek psom wyjechać musimy jeszcze dziś i w kolejne dni. Jak to zrobić, gdy brakuje nam środków na ratowanie kolejnych potrzebujących zwierząt? Dziś otrzymaliśmy kolejny apel o pomoc dla owczarka, który mieszka w tej beczce poniżej...

Dlatego postanowiliśmy uruchomić zbiórkę na ratowanie, dlatego prosimy Państwa o wsparcie. Dla tych psów za "kilka dni" może być już za późno. 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
9 zakończonych zbiórek
Wsparło 1 019 osób
49 360 zł (54,84%)