Świąteczna Paczka dla podopiecznych Fundacji ...

Mirosława Lehnert
organizator skarbonki

Zbieramy na opiekę weterynaryjną i jedzenie dla naszych nowych podopiecznych. Jest ich sporo a niektórzy z nich są w złym stanie.

Psów w Fundacji BONO, Pomoc podhalanom w potrzebie jest obecnie ponad 20. Nie ma dnia, żeby nie było jakiegoś zgłoszenia o błąkającym sie czy potrzebujacym Podhalanie. A potrzeby każdego z nich są spore.

Wszystkie psy porzucone są bardziej lub mniej zaniedbane, potrzebujace intensywnej pomocy weterynaryjnej, behawioralnej. Cały rok był dość intensywny u nas w fundacji, ale niestety ciężkie czasy dają się nam teraz szczególnie we znaki. Dużo ludzi nie mogąc utrzymać psa po prostu go wyrzuca. I tak trafiły do nas Bonita, Uta, Mela, Nela, Adaś, Boss i inne. I kolejne psy to te odebrane z interwencji, zagłodzone, bite, zmaltretowane fizycznie i psychicznie, uratowane przed oprawcą czy też uśpieniem. Tak znalazły się u nas Dunaj, Baryłka, Burbon, Hera i Malwina. I jeszcze te podhalany pracujące u górali wyrzucone po sezonie nikomu nie potrzebne, zaniedbane zagłodzone jak Czesio na tymczasie czy Ber i Wiera, które właśnie znalazły dom. Takie psy miesiącami dochodzą u nas do jako takiej formy, żeby mogły iść do adopcji na własnych łapach. To tylko te, które są teraz u nas na stanie, te które teraz potrzebuja weterynarza, karmy suchej, mokrej, które potrzebują suplementów na stawy, witamin, które potrzebują grosza na hotelik.

A jeszcze są te, o których sie nie mówi jak stary, schorowany Baciar czy też z powodu problemów z agresją Leoś, Dino i Fokus czy Max. Te przebywają w hoteliku z behawiorysta, żeby miały jakis tam komfort życia. Jeszcze jest grupa, która czeka na nowy dom w swoich domach tzw. psy właścicielskie, które właściwie mają wszystko to czego tym poprzednim brakuje, tylko po prostu komuś nie pasują, komuś się nie chce np. pracować z tym psem.

Naprawde zastanówcie się nad tym zanim kupicie, adoptujecie psa co to za rasa, czy mnie na niego stać, czy dam rade czy on do mnie pasuje sprawdzcie czy to dobra hodowla. Nie dziwcie się, że my w fundacji czy w hodowli ,,wymyślamy,, pytania, ankiety i inne rozmowy czy wizyty odbierane przez Was jako utrudnienia. My nie chcemy nikomu utrudniać, tylko po prostu już nie mamy siły czasami im pomagać, jak nam ciągle wszystkiego brakuje.

Wsparli

50 zł

Pluto

20 zł

Anonimowa Pomagaczka

10 zł

Ano

10 zł

Anonimowy Pomagacz

10 zł

Jolanta

100 zł

MichaLa

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
2 855 zł
Wsparło 55 osób