Błagamy o pomoc... Opuszczona stodoła, a w niej stado dzikich kotów

Zbiórka zakończona
Wsparło 15 osób
487 zł (16,23%)

Rozpoczęcie: 12 Października 2020

Zakończenie: 4 Grudnia 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Ratujcie nas, ratujcie je! Tam, gdzie stoją miski z karmą zawsze jakiś głodny, zbłąkany kot napełnia swój brzuszek. Często znajduje też schronienie przed zimnem, psami, dziką zwierzyną. W tym miejscu było podobnie. Kocie matki bardzo rozważnie wynajdują miejsce do porodu, bo od tego zależy los ich dzieci. Robią to po cichu, w nocy, kiedy nikt nie kręci się w okolicy. Budynek gospodarczy, w którym niewiele się dzieje i gdzie właściwie nikt nie zagląda, świetnie nadaje się na schronienie dla dzikiej kotki, która czuje, że nadchodzi czas porodu.

W takim miejscu na świat przyszły w tym roku 4 mioty... Mamy 4 mamy... i 20 kociąt. Tak, dobrze czytacie, 24 koty... Każda z kocic pokazała się dopiero kiedy wprowadzała maluchy. W ten sposób dziewczyna stała się opiekunką tej gromady, mimo że nie planowała tego, a żadna z kocic nie jest jej.

Czas pomóc uporządkować to stado, zapewnić dostęp do jedzenia, odrobaczyć i zaszczepić, ale przede wszystkim zapobiec kolejnym miotom. Całe stado należy dokarmić, ale przede wszystkim potrzebujemy pomocy w opłaceniu sterylizacji. Zaczynamy od dorosłych kocic, choć odłowienie dzikusek wśród 20 dzieciaków będzie wyczynem. Sukcesywnie, tydzień po tygodniu opiekunka i wolontariusz będą próbować kolejną kotkę złapać na sterylizację.

Spójrzcie na to naszymi oczami: jedna sterylizacja to 15 kociąt mniej w roku... Sami nie damy rady. Ratujcie nas, ratujcie je...

Pomogli

Ładuję...

Organizator
10 aktualnych zbiórek
114 zakończonych zbiórek
Wsparło 15 osób
487 zł (16,23%)