Ratujemy zagłodzone psy

Big d3713282 600d 46dd bdfa aeb4a288aacd
Wsparły 892 osoby
7 027 zł (78,08%)
Brakuje jeszcze 1 973 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 03 Lutego 2018

Zakończenie: 03 Maja 2018

Wracamy właśnie z dużej i trudnej interwencji. Otrzymaliśmy sygnał o zagłodzonych psach w Częstochowie i potrzebujemy Państwa pomocy. Na prośbę policji przyjechaliśmy do zagłodzonych psów, ale sytuacja nas przerosła. Musimy pilnie udzielić pomocy i schronienia dla 21 niedożywionych zwierząt. Ich los jest w Państwa rękach.

Sytuacja jest trudna. Policja odkryła w jednym z domów sporo psów, które traktowane były jako maszynki do rodzenia szczeniaków. Utrzymywane były w takich warunkach, jak na fotografii poniżej: we własnych odchodach, bez dostępu do wody i jedzenia.

Niektóre psy żyły w ciemności. Ich opiekunka głodziła je i rozmnażała czerpiąc z nich zysk. Wszystko to działo się od kilku lat. W domu tym działała nielegalna pseudohodowla. Chcemy zakończyć ten koszmar.

Na miejscu zastaliśmy 6 psów w typie amstaffa, 3 w typie malamuta i 2 w typie yorka. Były takżke 14 dniowe szczeniaki malamuta i koty. U wyniszczonych psów stwierdziliśmy widoczne żebra, zapadnięte boki, policzalne kości kręgosłupa. Dodatkowo w pomieszczeniach gospodarczych w ciemności zamknięte były dwa amstafy.

Z uwagi na zagrożenie utraty zdrowia i życia tych zwierząt zabraliśmy dziś z posesji 21 zwierząt. Schronisko w Częstochowie odmówiło ich przyjęcia, tłumacząc się brakiem miejsca. Lekarze weterynarii do których trafiły psy potwierdzili ich stan wyniszczenia. Gdyby przebywały tam dłużej zapewne zmarłyby z głodu.

Podczas działań policji i Pogotowia dla Zwierząt na terenie posesji okazało się, iż właścicielka poszukiwana jest do odbycia kary roku pozbawienia wolności. Funkcjonariusze zatrzymali ją, a trójkę dzieci umieszczono w nocy w ośrodku opiekuńczo-wychowawczym w Częstochowie. Z posesji zabraliśmy wszystkie zwierzęta i przewieźliśmy do lekarzy weterynarii. Teraz zaczyna się walka o zapewnienie im godnych warunków. Musimy opłacić koszty transportu psiaków i ich leczenia, a także utrzymania. Tylko dziś koszty te wynisoły 1500 zł za transport i 750 zł za leczenie. 

Możemy te zwierzęta uratować i poszukać im nowych domów. Ale skoro schronisko odmówiło ich przyjęcia, na naszych barkach jest umieszczenie ich w placówkach zastępczych. Pierwszy miesiąc utrzymania 21 zwierzaków to kwota ponad 5000 zł. Niestety nie mamy na to środków, stąd prośba o wsparcie choć najmniejszą kwotą. Właścicielka tych kosztów nie pokryje, ponieważ sama przebywa w zakładzie karnym. My z kolei dopilnujemy, aby za zagłodzenie psów poniosła karę wymierzoną przez sąd. 

Pomogli

Ładuję

Organizator
7 aktualnych zbiórek
12 zakończonych zbiórek
Wsparły 892 osoby
7 027 zł (78,08%)
Brakuje jeszcze 1 973 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość